To szczególnie nie dziwi. Już wcześniej założono, że takie porozumienie będzie mieć miejsce, a rząd w Atenach prędzej czy później otrzyma pomoc finansową. Humorów inwestorom w sposób szczególny nie poprawiły też wczoraj pozytywne dane makroekonomiczne z USA (indeksy Conference Board i Fed z Filadelfii). Stało się tak dlatego, że wróciły obawy o fiscal cliff.

Amerykańskie obawy

Po krótkiej przerwie, gdy uwaga inwestorów z Wall Street koncentrowała się na Czarnym Piątku i początku sezonu przedświątecznych zakupów w USA, wczoraj wrócił temat klifu fiskalnego. Humory popsuł zwłaszcza lider demokratycznej większości w Senacie Harry Reid. Powiedział on, że w rozmowach ws. rozwiązania problemu klifu fiskalnego nie ma większego postępu. Takie słowa w ustach przedstawiciela Partii Demokratycznej rynki odebrały jako ostrzeżenie. Jakkolwiek wydaje się mało prawdopodobne, żeby amerykańscy politycy ostatecznie nie porozumieli się w tej sprawie, to droga do tego może być wyboista, a porozumienie zawarte „za pięć dwunasta”. To o tyle istotne, że jedynie szybkie porozumienie może gwarantować wzrosty na giełdach (i innych rynkach ryzykownych aktywów) w końcówce roku.

Jen koryguje przecenę, Nikkei w dół

Środowy poranek przynosi kontynuację umocnienia jena zarówno do dolara, jak i euro. Kurs USD/JPY cofnął się do 81,70, a EUR/JPY do 105,51 jenów. Umocnienie jena to z jednej strony zwykła korekta techniczna, której należało oczekiwać po tak dynamicznych wzrostach obu opisanch par. Z drugiej strony inwestorzy przestają się bać nadmiernego osłabienia japońskiej waluty w wyniku dalszego luzowania polityki pieniężnej w Japonii, do jakiego mogłoby dojść po grudniowych wyborach parlamentarnych w tym kraju (oczekuje się, że nowy rząd będzie w tej sprawie mocno naciskał na bank centralny).
Umacniający się jen, ale też i powrót obaw o szybkie rozwiązanie problemu klifu fiskalnego w USA, przełożyło się na spadki na giełdzie w Tokio. Indeks Nikkei spadł o 1,2%. Na gruncie analizy technicznej, podobnie jak w przypadku USD/JPY i EUR/JPY, to póki co tylko ruch korekcyjny.

Środowe kalendarium

W środowym kalendarium dominują raporty makroekonomiczne z USA. Inwestorzy poznają październikowe dane o sprzedaży nowych domów (16:00; prognoza: 390 tys.), tygodniowe raporty nt. wniosków o kredyty hipoteczne (13:00) i zmianie zapasów paliw (16:30), natomiast wieczorem zostanie opublikowana Beżowa Księga, czyli raport Fed o stanie amerykańskiej gospodarce.