Fundusze UE: Banki walczą o wzmocnienie pozycji w podziale środków z Unii

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
14 maja 2013, 19:06
Banki, inflacja, kredyt
Banki, inflacja, kredyt/ShutterStock
85 proc. bankowców jest zdania, że w przyszłej perspektywie unijnej rola dotacji powinna ulec znacznemu ograniczeniu – wynika z badania Związku Banków Polskich.

Związek opracował dokument z propozycjami zmian w sposobie absorpcji środków unijnych. – Przedstawiamy go ministerstwom, agencjom rządowym i posłom. W województwach będziemy prowadzili konferencje na temat takiego przygotowania programów, by jak najszybciej zacząć wykorzystywać nowe środki. A także jak najlepiej wykorzystać przy ich podziale inżynierię finansową – tłumaczy Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP.

W opinii przedstawicieli sektora finansowego bezzwrotną pomoc powinni otrzymywać tylko przedsiębiorcy i instytucje prowadzący projekty obarczone dużym ryzykiem – badawczo-rozwojowe, o wysokim stopniu innowacyjności, wdrażający nowe, nigdzie wcześniej niesprawdzone technologie. Uważają, że w przypadku standardowych projektów finansowanie powinno się odbywać przy zastosowaniu instrumentów inżynierii finansowej – czyli zwrotnych pożyczek czy gwarancji udzielanych do kredytów.

– Gdyby polscy przedsiębiorcy mogli finansować inwestycje tylko kredytem, toby je tak finansowali. Bezzwrotna pomoc z UE nastawiona jest na wspieranie potrzeb mikro, małych i średnich firm, które na kredyty nie mogą sobie pozwolić. Zamienienie znacznej części pomocy bezzwrotnej na zwrotną spowoduje, że nasz sektor MSP przestanie się rozwijać, a to na niwelację różnic cywilizacyjnych dostajemy te pieniądze – kontruje Anna Miziołek, prezes firmy doradczej Abbeys.

ZBP rekomenduje, by w przyszłości system dystrybucji instrumentów zwrotnych był otwarty dla każdej instytucji, która chce sprzedawać taką ofertę. – Banki walczą o dostęp do większej bazy klientów, to zrozumiałe. Ale już teraz są włączone w proces dystrybucji funduszy, ponieważ firmy otrzymujące środki z UE korzystają z ich usług na sfinansowanie wkładu własnego przy ubieganiu się o dotacje bezpośrednie czy też pożyczki lub gwarancje w ramach obecnych programów zwrotnych – zauważa Paweł Tynel, ekspert Ernst & Young. – Zainteresowanie instrumentami bezzwrotnymi wśród przedsiębiorstw będzie nadal dużo większe niż zwrotnymi, bo pozwala lepiej się rozwijać firmom i lepiej odpowiada na ich potrzeby. Dlatego system ten nie powinien być istotnie zmieniany – dodaje.

ZBP proponuje także, aby ocena projektów odbywała się przy udziale banków, gdyż jak twierdzi, obecnie znaczna część projektów oceniana jest przez przedstawicieli administracji, a nie specjalistów mających doświadczenie rynkowe. – To nieprawda, że nie oceniają ich fachowcy. Uczestniczą przy tym m.in. inżynierowie, eksperci z danej branży, rzecznicy patentowi, nie tylko ludzie administracji. W dodatku pieniądze przeznaczone są na realizację projektów Unii – np. Europa 2020. Bankowcy nawet nie znają tych dokumentów – przekonuje Anna Miziołek.

262,9 tys. wniosków złożyli do tej pory przedsiębiorcy ubiegający się o przyznanie z UE w sumie 545,5 mld zł

84,3 tys. przedsiębiorców podpisało umowy na dofinansowanie w sumie na 244,1 mld zł

86,4 proc. środków z obecnej perspektywy UE zostało już rozdzielonych

>>> Czytaj również: Budżet UE: dziura częściowo załatana

992551-shutterstock-69197269.jpg
Bank
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj