Kryzys we Włoszech: Rzym z niższym ratingiem od S&P

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
9 lipca 2013, 21:56
Włochy
Włochy/ShutterStock
Agencja S&P zdecydowała się obniżyć rating kredytowy Włoch. W odpowiedzi resort skarbu nie powstrzymał się od drobnej złośliwości pod adresem amerykańskiej firmy.

Włochy pozostają krajem pod specjalnym nadzorem - tak premier Enrico Letta skomentował obniżenie przez agencję S&P ratingu Italii z BBB+ do zwykłego BBB. Jak się podkreśla w Rzymie, to najniższa ocena w grupie państw G8.

Sytuacja naszego kraju pozostaje złożona, a kto myślał, że na szczeblu międzynarodowym wszystko zostało załatwione, ten jest w błędzie. Premier Włoch nie wydaje się zaskoczony decyzją Standard&Poor's, choć nie ukrywa, że jest ona dla niego bolesna. 

Resort skarbu nie powstrzymał się od kąśliwej uwagi, że amerykańska agencja nie jest może najbardziej wiarygodna. Jej wnioski zaś, zauważają osoby zbliżone do szefa resortu Fabrizio Saccomanniego, nie liczą się wcale z wysiłkami rządu. 

Włosi muszą przyznać jednak, że do tej pory koalicyjny gabinet kierowany przez Enrico Lettę nie osiągnął porozumienia w sprawie przyszłości komunalnego podatku od nieruchomości i nie wskazał, skąd weźmie pieniądze, by uniknąć podniesienia podatku VAT o jeden punkt procentowy.

>>> Polecamy: Rating kredytowy: jak dużo rządy płacą za obniżkę oceny wiarygodności?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj