Jak tłumaczy Leszek Cieśla, PR manager w NCBiR, powodem jest opóźnienie pierwszego, ubiegłorocznego konkursu. Tym razem do wzięcia będzie 379 mln zł.

W konkursie Blue Gas mogą startować konsorcja przedsiębiorców z instytutami naukowymi, które najpierw przeprowadzą prace badawcze, a następnie zastosują ich wyniki przy wydobyciu gazu łupkowego. Budżet projektu nie może być niższy niż 3 mln zł i nie wyższy od 200 mln zł. Duże firmy mogą ubiegać się o dofinansowanie maksymalnie do 65 proc., a małe do 80 proc. kosztów badań przemysłowych i do 40 lub do 60 proc. prac rozwojowych.

NCBiR liczy, że w drugim konkursie, w którym prawdopodobnie większy nacisk zostanie położony na projekty dotyczące technologii przetwarzania i dystrybucji gazu łupkowego, a nie jak w pierwszym wydobycia, wystartuje więcej małych i średnich firm.

W pierwszym wpłynęły 22 wnioski od konsorcjów, a dofinansowanie otrzyma 15. Liderem 10 z nich jest PGNiG. – Zamierzamy wziąć także udział w drugim konkursie Blue Gas. I tak jak w pierwszym będziemy się starali, by zakwalifikowanych zostało jak najwięcej projektów przygotowanych przez konsorcja, na cele których stać będzie PGNiG – mówi Jacek Murawski, wiceprezes gazowej spółki.

W większości zwycięskich konsorcjów występują: krakowska Akademia Górniczo-Hutnicza, Instytut Nafty i Gazu, politechniki w Warszawie i Gdańsku, Orlen Upstream, Lotos Petrobaltic. A przedstawiciele PGNiG, Orlenu, Lotosu i AGH zasiadali w ciele doradczym, czyli w komitecie sterującym konkursu. Ale, jak zapewnia NCBiR, nie mieli żadnego wpływu na ocenę wniosków.

>>> Czytaj również: Łupkowy entuzjazm wyraźnie przygasł