Zmiany w OFE podbiły rentowność obligacji, ale ich wpływ jest demonizowany

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
5 września 2013, 13:00
Ministerstwo Finansów zaliczyło dziś dosyć udaną aukcję obligacji, mimo zawirowań na rynku, które wyniosły rentowności o ok. 10-12 pkt bazowych od wczoraj.

Rynek długu zdecydowanie zareagował na wczorajszą konferencję premiera Donalda Tuska ws. zmian w systemie emerytalnym. Polski rynek jest skorelowany z rynkami bazowymi, a wczoraj były one stabilne, więc ten wzrost trzeba przypisać wczorajszym wiadomościom o zmianach w OFE, powiedział diler obligacji Banku BPH Piotr Żółtowski portalowi Forsal.pl.

Na dzisiejszym przetargu Ministerstwo finansów uplasowało obligacje o wartości  5,7 mld zł, przy popycie na poziomie 9,7 mld zł. Ministerstwo planowało sprzedaż w zakresie 5-7 mld zł, a ponieważ wynik aukcji znajdował się bliżej niższego końca zakresu świadczy o tym, że ministerstwo nie chciało sprzedawać obligacji na siłę, zauważa diler. Rentowności były dziś rzeczywiście wyższe, ale na poziomie rynku wtórnego, czyli po bieżącej cenie rynkowej.

Dzisiaj od rana rentowności polskich papierów wzrosły o kilka punktów bazowych, ale dziś można to przypisać wydarzeniom na rynkach bazowych, uważa Żółtowski. Na amerykańskim i niemieckim rynku rentowności wzrosły o 5 pb. 

Według danych agencji Bloomberg ostatnio rentowność papierów pięcioletnich przekroczyła 4 proc. w kwietniu 2012 r. Obecnie rentow, ność obligacji pięcioletnich wynosi 4,12 proc.

W Polsce działa 14 OFE i na koniec lipca miały łącznie obligacje skarbu państwa warte 121 mld zł, czyli 21 proc. papierów, które jeszcze nie zapadły wobec 36 proc. pozostających w rękach inwestorów zagranicznych, wskazują dane Ministerstwa Finansów.

Według Żółtowskiego udział inwestorów zagranicznych w polskim rynku długu zwiększy się obecnie do ok. 43 proc. - Inwestorzy zagraniczni są najbardziej wrażliwi - tłumaczy diler. - Oni mają raczej papiery pięcio- i dziesięcioletnie, więc ten koniec krzywej jest najbardziej narażony. Dodatkowo ta część krzywej jest również podatna na informacje o zakończeniu luzowania ilościowego przez Fed.

Według Żółtowskiego OFE nie były tak naprawdę stabilizatorem rynku, ponieważ raczej trzymały portfel obligacji niż nim aktywnie zarządzały. - Wpływ informacji o OFE na rynek jest demonizowany. Prawda jest taka, ze dosyć duży inwestor zniknie z rynku, ale podaż będzie mniejsza, bo spadnie wskaźnik relacji długu publicznego do PKB i zmniejszy się zapotrzebowanie Ministerstwa Finansów. Jedyna negatywna wiadomość jest taka, że rośnie udział inwestorów zagranicznych, a oni są dosyć kapryśni.

Ministerstwo Finansów sprzedało na dzisiejszym przetargu głównym obligacje 2-letnie serii OK0116 i 5-letnie serii PS0718 o łącznej wartości wobec oferty wynoszącej łącznie 5.000-7.000 mln zł, podał resort w komunikacie. Ministerstwo sprzedało obligacje serii OK0116 o wartości 2.807,8 mln zł i serii PS0718 za 2.899,0 mln zł.

Cena minimalna obligacji serii OK0116 wyniosła 922,00 zł, a odpowiadająca jej rentowność: 3,474 proc. Cena minimalna obligacji serii PS0718 wyniosła 925,50 zł, a odpowiadająca jej rentowność: 4,219 proc.

"Ministerstwo Finansów informuje, że przetarg uzupełniający obligacji skarbowych sprzedanych na przetargu w dniu 05.09.2013 r. nie zostanie zorganizowany" - głosi komunikat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj