Ale i parlamentarna opozycja, która ma umiarkowane poparcie ulicy. Nowi to rocznik 1970 i wyżej. Dawniej byli niszowymi działaczami, wydającymi fanziny organizacji paramilitarnych. Dziś będą tworzyć rząd.

Ołeksandr Turczynow – nowy szef parlamentu i pełniący obowiązki głowy państwa, bliski współpracownik Julii Tymoszenko, w czasach rządów pomarańczowych szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Mistrz gabinetowych gier, pragmatyk. Gdy był szefem SBU, oskarżano go o zakładanie podsłuchów politykom związanym z Wiktorem Juszczenką. Doskonale zna zasady działania ukraińskich resortów siłowych. Według dokumentów ujawnionych przez WikiLeaks Turczynow jako szef SBU miał niszczyć dowody dotyczące związków Tymoszenko ze światem przestępczym w latach 90.

Petro Poroszenko – oligarcha, kolekcjoner stanowisk. Były szef MSZ i banku centralnego, minister handlu oraz sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony. Jest właścicielem cukierniczej korporacji Roszen i sprzyjającej Majdanowi telewizji 5 Kanał. Prywatnie kum byłego prezydenta Wiktora Juszczenki. Racjonalnie kalkulujący biznesmen, wartość jego majątku zbliża się do 1 mld dol. Jak mówi DGP politolog Taras Berezoweć, może być kompromisowym kandydatem na premiera. Jest strawny dla Rosjan, akceptowalny dla Zachodu, ukraińskiej ulicy i niedobitków Partii Regionów.

>>> 35 miliardów dolarów pomocy - tyle będzie potrzebowała Ukraina w tym i w przyszłym roku, między innymi od Polski. Czytaj więcej.

Wałentyn Naływajczenko – poseł obecnie związany z Witalijem Kłyczką, w latach 2006–2010 był szefem SBU, do której najpewniej wróci. W 2009 r. w rozmowie z nami Naływajczenko deklarował się jako zwolennik lustracji. Realizował politykę historyczną opartą na pamięci o sprowokowanym przez Sowietów Wielkim Głodzie. W czasie swojego urzędowania stanął przed problemem przyznawania przez Rosję obywatelstwa mieszkańcom Krymu. Przed 2008 r. paszporty wydawano mieszkańcom Osetii Płd., co zostało potraktowane jako casus belli w wojnie z Gruzją. Istnieją obawy, że taki scenariusz może zostać powtórzony na Krymie.

Andrij Parubij – charyzmatyczny przywódca Samoobrony Majdanu jest zarazem posłem Batkiwszczyny. W najcięższe dni, z charakterystyczną żółtą apaszką na szyi, dowodził obroną protestów. Jego kariera od początku była związana z ruchami sprzeciwu. W 1988 r. współorganizował Ukraińską Organizację Młodych i brał udział w pierwszych niepodległościowych protestach. Parubij deklaruje poglądy proeuropejskie. Urodzony w 1971 r. na Lwowszczyźnie polityk jest wymieniany jako faworyt majowych wyborów prezydenckich, o ile zdecyduje się w nich wystartować.

Dmytro Jarosz – urodzony w 1971 r. ataman Majdanu, który najpewniej wejdzie do kierownictwa MSW. Przed rewolucją Jarosz był jednym z dowódców niszowej organizacji paramilitarnej Tryzub im. Stepana Bandery. W okresie rewolucji stanął na czele Sektora Prawicowego (PS), który zjednoczył inne podobne ugrupowania. PS wziął udział w najcięższych starciach z Berkutem, co dało Jaroszowi znaczny autorytet wśród protestujących. W hierarchii Tryzuba ma stopień pułkownika. W wywiadach dla witryn takich jak KavkazCenter.org deklarował chęć walki z Rosją w razie jej agresji, a rosyjskie siły federalne działające na Kaukazie określał mianem „federastów”.

Jeśli zaś chodzi o przegraną stronę konfliktu, podstawowe pytanie w odniesieniu do jej czołowych przedstawicieli brzmi: „Gdzie jesteście?”. Sam Wiktor Janukowycz nie został wypuszczony z kraju i ukrywa się najpewniej w położonej na granicy z Rosją daczy znajomego biznesmena. – Służba graniczna powstrzymała wylot samolotu, w którym przebywała ochrona prezydenta. Po tym jak ci ludzie nie przeszli kontroli granicznej, zostali zatrzymani. Z samolotu wyszedł prezydent Janukowycz, wsiadł do samochodu i odjechał w nieznanym kierunku – mówił nowy szef MSW Arsen Awakow.

Odwołany prokurator generalny Wiktor Pszonka i szef resortu podatków Ołeksandr Kłymenko również usiłowali uciec za granicę, lecz zostali zatrzymani na lotnisku. Po krótkiej strzelaninie udało im się zbiec. Wczoraj Pszonka był widziany w jednej z donieckich restauracji. Były szef MSW Witalij Zacharczenko miał uciec na Białoruś. Jej prezydent Aleksander Łukaszenka zapewnił jednak w rozmowie z liderem partii UDAR Witalijem Kłyczką, że to nieprawda. W Moskwie schronił się za to wiceszef parlamentu Ihor Kaletnik.

Szeregowi posłowie Partii Regionów na wyścigi deklarują lojalność wobec nowej władzy. Do wczoraj z szeregów ugrupowania oficjalnie wystąpiło 72 posłów. Inni w specjalnym oświadczeniu potępili działania obalonego prezydenta. „Zdradzili Ukrainę, a ludzi skłonili do wzięcia się za łby. Cała odpowiedzialność spoczywa na Janukowyczu i jego najbliższym otoczeniu. Potępiamy ucieczkę i lekkomyślność Janukowycza. Potępiamy zdradę. Potępiamy przestępcze rozkazy” – czytamy.

>>> Sytuacja na Ukrainie może zwiększyć presję na rynki wschodzące w Europie Środkowej i Wschodniej oraz na świecie, jednak wpływ ten będzie ograniczony – twierdzi Goldman Sachs w raporcie. Czytaj więcej na ten temat.