Blisko dwa tysiące żołnierzy z USA, Kanady, Wielkiej Brytanii. Ćwiczenia w Polsce na oczach Rosji

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
22 sierpnia 2014, 12:29
Żołnierze NATO w akcji
Żołnierze NATO w akcji/ShutterStock
Dywizja Kawalerii armii USA przywiezie czołgi Abrams do Polski na ćwiczenia. "Amerykanie poważnie traktują wspieranie militarne polskiego sojusznika w dobie kryzysu na Ukrainie", tłumaczy ambasador USA. Pododdziały są w naszym kraju od początku kryzysu na Ukrainie

- Bardzo się cieszę, że zobowiązania są dotrzymywane i tak, jak do tej pory intensywnie szkoliliśmy się, tak będziemy to robić nadal - mówił dziennikarzom minister obrony. Oprócz żołnierzy z USA jesienią na naszych poligonach będzie też ćwiczyć 200 wojskowych z Kanady oraz - rotacyjnie - 1200 Brytyjczyków.

Amerykanie rozpoczną jesienią duże szkolenia i ćwiczenia na polskich poligonach. W październiku do naszego kraju przylecą wojskowi z Dywizji Kawalerii armii USA. Na drawskim poligonie pojawią się między innymi amerykańskie czołgi Abrams - informuje Dowództwo Generalne Polskich Sił Zbrojnych.

Rozmowy o ćwiczeniach z udziałem żołnierzy Stanów Zjednoczonych rozpoczęły się tydzień temu. Wtedy szef MON Tomasz Siemoniak tłumaczył dziennikarzom, że wspólne manewry to efekt uzgodnień, jakie ze stroną amerykańską przeprowadziliśmy jeszcze wiosną.

W sumie na jesienne manewry do Polski przyleci około 600 amerykańskich żołnierzy. Z najnowszych ustaleń z wojskowymi z USA wynika, że plan szkoleń i ćwiczeń wstępnie opracowano na rok.

Już wiadomo, że pododdział pancerny, który w październiku rozpocznie działania na poligonie w Drawsku Pomorskim, w przyszłym roku może zastąpić 2. pułk kawalerii, z kompanią transporterów opancerzonych Stryker. Oddział ten stacjonuje w Niemczech.

Możliwe również, że do Polski w kolejnych rotacjach przylecą żołnierze z Gwardii Narodowej stanu Illinois, która od wielu lat jest partnerem naszych Wojsk Lądowych. 

>>> Czytaj też: Bez zgody Kijowa i Czerwonego Krzyża - rosyjski konwój wjechał na terytorium sepatarystów

Trwają ustalenia szczegółów ćwiczeń


Szczegóły ćwiczeń omówił niedawno z generałem Donaldem Campbellem, który dowodzi siłami lądowymi armii USA w Europie, dowódca generalny generał Lech Majewski. Wcześniej spotkał się też z kilkoma innymi oficerami z armii Stanów Zjednoczonych.

Wczoraj zaś generał Majewski rozmawiał z przedstawicielami kolejnej wojskowej delegacji z USA. Do Warszawy przylecieli oficerowie z dowództwa wojsk lądowych Stanów Zjednoczonych w Europie oraz przedstawiciele dowództwa sił połączonych NATO z Brunssum.

- Wszystkie te spotkania - jak mówił dziś w Polskim Radiu ambasador USA w Polsce, Stephen Mull - mają pokazać, że Amerykanie poważnie traktują wspieranie militarne polskiego sojusznika w dobie kryzysu na Ukrainie. Ambasador Mull przypomniał, że zwiększanie obecności wojskowej armii USA w naszym kraju zapowiadał - w czasie czerwcowej wizyty w Warszawie - prezydent Barack Obama.

Amerykańskie pododdziały są w naszym kraju od początku kryzysu na Ukrainie. Na drawskim poligonie ćwiczyli między innymi wojskowi ze 173. Brygady Piechoty. Manewry przeprowadzili wspólnie z polskimi żołnierzami z 6. Brygady Powietrznodesantowej. W Łasku z kolei rotacyjnie pojawiają się wielozadaniowe myśliwce F-16, które również prowadzą wspólne szkolenia z naszymi lotnikami. 

>>> Czytaj też: Koniec zależności od Gazpromu. Litwa podpisuje umowę ze Statoilem

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: wojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj