Kim Dzong Un nadal rządzi Koreą Północną. Przywódca wraca po 40 dniach nieobecności

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 października 2014, 18:52
Kim Dzong Un
Kim Dzong Un/PAP
Po ponad miesiącu nieobecności w życiu publicznym Kim Dzong Un pojawił się na inspekcji jednego z osiedli Pjongjangu.

Kim Dzong Una raczej nie odsunięto od władzy. Nie zaobserwowano ostatnio zmian w polityce Korei Północnej - mówi analityk Centrum Studiów Polska- Azja Nicolas Levi.

Zdaniem Nicolasa Leviego, powrót Kim Dzong Una był oczekiwany przynajmniej przez media zagraniczne. "Niemożliwe jest, by przywódca Korei Północnej stracił władzę. Władza należy wyłącznie do rodziny Kimów i do Departamentu Organizacji Przywództwa, który jest zarządzany niektórymi członkami rodziny Kimów" - dodaje.

Jak tłumaczy ekspert, do zamachu stanu mogłoby dojść, gdyby w systemie politycznym Korei Północnej istniały frakcje przeciwne Kim Dzong Unowi. Akurat takich frakcji nie ma - zaznacza Nicolas Levi. Jak mówi, jedyną frakcją, która istniała, była frakcja zastrzelonego w grudniu ubiegłego roku wujka Kim Dzong Una.

Nicolas Levi wyjaśnia, że w przypadku utraty władzy przez Kim Dzong Una, zastąpi go inna osoba z rodziny Kimów. Na co wskazywał komunikat propagandowy.

Kim Dzon Un nie pokazywał się publicznie od 3 września. Spekulowano, że został odsunięty od władzy. Jednak najbardziej prawdopodobne jest, że przywódca miał problemy ze zdrowiem. Mogą o tym świadczyć zdjęcia z inspekcji osiedla, na których Kim Dzong Un opiera się o laskę. 

Przeczytaj życiorys Kim Dzong Una

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj