W tym roku zaś w ramach kampanii antykorupcyjnej w Państwie Środka urzędnicy pod lupę wziąć mają finanse właśnie państwowych koncernów. Nie będzie to jednak łatwe.

Sprawę przed rozpoczynającą się za dwa dni doroczną sesją chińskiego parlamentu opisuje Agencja Prasowa Xinhua. Cytuje ona byłego zastępcę Chińskiego Urzędu ds. Audytu, który jest odpowiednikiem polskiej Najwyższej Izby Kontroli. W opinii Dong Dashenga, cztery tryliony juanów zgromadzone przez chińskie firmy poza granicami kraju w praktyce są nie do skontrolowania.

Z oficjalnych danych wynika, że pod koniec 2013 roku wartość 110 największych chińskich państwowych firm przekroczyła 35 trylionów juanów, z czego 12,5 proc. znajdowało się poza granicami Chin.

W tym roku ciężar prowadzonej w Chinach kampanii antykorupcyjnej spaść ma na państwowe firmy. Chiński rząd zapowiedział też wzmocnienie współpracy międzynarodowej w zakresie poszukiwania przebywających poza granicami Chin obywateli tego kraju, oskarżonych o przestępstwa finansowe i korupcję.

>>> Czytaj też: Powstaje nowy Jedwabny Szlak. Chiny zainwestują w projekt 40 mld dolarów