Sankt Petersburg

Sankt Petersburg

źródło: ShutterStock

Konflikt między władzami Sankt Petersburga a Konsulatem Generalnym RP trwa od wielu lat. Rosjanie twierdzą, że polskie przedstawicielstwo nie płaci czynszu. Natomiast polskie MSZ przekonuje, że w ramach wzajemności, skoro Rosja nie płaci w Polsce za użytkowane nieruchomości, to Polska w Rosji też nie powinna płacić. Takie argumenty nie przekonały firmy zarządzającej nieruchomościami Petersburga i sprawa trafiła do sądu. Ten orzekł, że polscy dyplomaci mają opuścić zajmowane do tej pory kamienice w centrum miasta i zwrócić dług w wysokości 74 milionów rubli. Taki wyrok zapadł na początku lutego.

Tym razem Sąd Arbitrażowy wydał „list wykonawczy”, czyli dokument pozwalający na komorniczą eksmisję dłużników z zajmowanych pomieszczeń. Firma Inpredserwis, która skierowała sprawę do sądu zapewnia, że na razie nie będzie wyrzucać polskich dyplomatów siłą. Przedstawiciel firmy Andriej Czernych twierdzi, że strona polska dostała czas na podjęcie negocjacji w tej sprawie.

Konsulat Generalny RP w Sankt Petersburgu, to dwie kamienice w starej części miasta, zlokalizowane przy ulicy „5 Sowieckiej”. Na powierzchni 3 tysięcy metrów kwadratowych znajduje się: konsulat, Instytut Polski i mieszkania dyplomatów. W sierpniu ubiegłego roku przedsiębiorstwo obsługi zagranicznych przedstawicielstw „Inpredserwis”, w imieniu władz Petersburga, wystąpiło do sądu z roszczeniem zwrotu budynku i wypłacenia zaległego czynszu.

Strona rosyjska twierdzi, że Polska zerwała w 1993 r. umowę o nieodpłatnym użytkowaniu nieruchomości przez dyplomatów. Z taką interpretacją nie zgodziło się polskie MSZ, twierdząc że skoro Rosja w Polsce użytkuje budynki bezpłatnie, to obowiązuje prawo wzajemności.

>>> Czytaj też: Rosjanie dopięli swego. Polscy dyplomaci muszą opuścić budynek Konsulatu w Petersburgu

Polska nie uznaje wyroku sądu

Polska nie uznaje wyroków rosyjskiego sądu w sprawie konsulatu w Petersburgu. Działanie strony rosyjskiej, zmierzające do eksmisji naszych dyplomatów nazywa łamaniem prawa międzynarodowego. Dziś sąd arbitrażowy w Petersburgu wydał dokument, który pozwala na wyrzucenie z zajmowanych pomieszczeń polskiego konsulatu w tym mieście.

Marcin Wojciechowski, rzecznik MSZ zapewnił, że od strony prawnej Rosjanie nie mają możliwości działań przeciwko naszym dyplomatom, bo złamaliby w rażący sposób regulacje międzynarodowe.

Marcin Wojciechowski dodał, że Polska chce rozwiązania sporów wokół nieruchomości przez dialog. Przypomniał, że Warszawa ma w sprawie użytkowanych przez Rosję budynków uzasadnione roszczenia: od dziesiątek lat strona rosyjska użytkuje w Polsce budynki, a wciąż nie wywiązała się z umowy, wedle której miała przekazać nam podobne nieruchomości na swoim terytorium.