Wspieranie tego kraju jest naszym obowiązkiem, powiedział minister Gentiloni, przekonany, że trzeba zrobić wszystko, aby powiódł się „tunezyjski awangardowy eksperyment”, czyli demokratyzacja tego kraju na fali tzw. arabskiej wiosny.

Szef włoskiej dyplomacji był w zaatakowanym przed tygodniem przez terrorystów muzeum, w którym zginęło czworo Włochów.

Gentiloni skierował do swych rodaków apel, by przed wyjazdem dokądkolwiek wpisywali się na specjalną stronę internetową MSZ-u, podając numer swojej komórki. Tak postąpili niektórzy z turystów znajdujących się przed tygodniem w muzeum Bardo, dzięki czemu udało się natychmiast nawiązać z nimi kontrakt.

>>> Polecamy: Polacy mają więcej pieniędzy do wydania, ale wciąż są ubodzy na tle UE