Polska popiera wysiłki wspólnoty międzynarodowej, mające na celu powstrzymanie separatystów na wschodzie Ukrainy. Jednak, jeśli dojdzie do zaostrzenia sytuacji, możliwe, że konieczne będzie udzielenie silniejszej pomocy naszemu wschodniemu sąsiadowi - powiedział Grzegorz Schetyna.

Szef MSZ przedstawił w Sejmie założenia polskiej polityki zagranicznej. Zaznaczył, że możliwe jest, że Polska i inne kraje bardziej zaangażują się na Ukrainie jeśli dojdzie do eskalacji konfliktu. Schetyna zasugerował, że możliwe jest na przykład udzielenie większego wsparcia dla ukraińskiej obronności, nie podał jednak żadnych szczegółów.

Minister po raz kolejny zapewnił o pełnym wsparciu Polski dla reform u naszego wschodniego sąsiada, podkreślając, że "naszym priorytetem jest stabilizacja sytuacji politycznej na Ukrainie". Jak tłumaczył, chodzi między innymi o stworzenie warunków do prawidłowej realizacji zapisów umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. "Pomagać będziemy też w rozwoju instytucji zwalczających korupcję" - zapowiedział minister.

Grzegorz Schetyna dodał, że Polska chce kontynuować proces pojednania z Ukrainą, ale musi on być oparty na prawdzie i pamięci również o tych trudnych wydarzeniach z przeszłości, między innymi Zbrodni Wołyńskiej. Polska nie będzie - jak mówił Schetyna - przemilczać swoich krzywd i ofiar, ale nie zamknie się też na wrażliwość sąsiada. "Ukraina tworzy dziś swoją własną tożsamość, co jednak nie zwalnia z krytycznego spojrzenia na własne dzieje. Taka jest powinność dojrzałych narodów" - mówił.

Minister zaznaczył również, że "suwerenna, demokratyczna, proeuropejska i dostatnia Ukraina jest elementem polskiej racji stanu".

Otoczenie Europy stało się niestabilne

Grzegorz Schetyna podczas przedstawiania w Sejmie założeń polskiej polityki zagranicznej zaznaczył także, że otoczenie Europy stało się niestabilne. Jak mówił minister, destrukcja ładu i porządku przejawia się w działalności separatystów na Ukrainie, wspieranych prze Rosję oraz poczynań Państwa Islamskiego. "Jest jeden mianownik do sprawców tych nieszczęść- nienawiść do Zachodu i uosabianych przez niego wartości w relacji między narodami" - dodał szef MSZ.

Kwestią kluczową dla przyszłości Polski i Europy jest dzisiaj zapewnienie bezpieczeństwa - mówił minister spraw zagranicznych. Naszym najważniejszym celem pozostaje wzmocnienie wschodniej flanki NATO, m.in. poprzez pełną realizację uzgodnionego podczas szczytu NATO w Newport Planu Gotowości Sojuszu – mówił Schetyna.

Szef polskiego MSZ mówił, że w polityce bezpieczeństwa najważniejsza jest współpraca w ramach NATO, jednak należy też zwiększyć zdolności wojskowe Unii Europejskiej. "W praktyce oznacza to konsekwentne wzmacnianie europejskich grup bojowych, by stały się formacjami zdolnymi do szybkiej reakcji. Powinno to również oznaczać wolę ich rzeczywistego użycia" - powiedział. Zadeklarował, że Polska gotowa jest w tym uczestniczyć.

Szef MSZ dodał, że Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, krytykowana często za małą skuteczność, w godzinie próby - konfliktu na Ukrainie - okazała się jedynym narzędziem, które wspólnota międzynarodowa mogła użyć w celu ograniczenia niszczycielskich skutków wojny.

Ochłodzenie relacji z Rosją

"Ze smutkiem muszę odnotować ochłodzenie stosunków z Rosją" - mówił szef polskiej dyplomacji. Jak powiedział, niepokojem napawa nie tylko polityka Moskwy wobec Ukrainy i innych krajów zorientowanych na zacieśnianie więzi z UE, lecz także wydarzenia w samej Rosji. Schetyna wymienił zabójstwo Borysa Niemcowa, kampanię zastraszania prowadzoną wobec tych, którzy upominają się o szacunek dla praw człowieka i swobód obywatelskich oraz wojnę informacyjną, która ma zamaskować udział Rosji w konflikcie na Ukrainie i karykaturalnie przedstawić reakcję Zachodu na rosyjską agresję.

Szef dyplomacji dodał, że Kreml prowadzi kampanię oszczerstw, których celem jest zasianie zamętu w polskiej polityce informacyjnej. "Apeluję do polskich redakcji o umiar i zdrowy rozsadek przy nagłaśnianiu tematów, których celem jest przedstawienie naszego kraju w negatywnym świetle, sprowokowanie gwałtownej reakcji, czy odciągnięcie naszej uwagi od spraw ważnych dla spraw błahych" - powiedział Schetyna. Zaznaczył, że Polska nie akceptuje "braku postępu w kwestii zwrotu wraku samolotu", który rozbił się pod Smoleńskiem i budowy pomnika, mającego uczcić pamięć ofiar tej katastrofy. "Traktujemy zamknięcie tych spraw jako test na dobrą wolę Rosji w stosunkach z Polską" - dodał Schetyna.

Zagrożenie fundamentalizmem

Zagrożenie fundamentalizmem islamskim w coraz większym stopniu dotyczy bezpieczeństwa Unii Europejskiej - mówił szef dyplomacji. Według niego, działalności dżihadystów jest, obok prorosyjskich separatystów głównym źródłem niestabilności u granic Europy. "Naszą odpowiedzią na terror wymierzony w obywateli Rzeczypospolitej, w Europę, może być tylko twarde i konsekwentne działanie, by wszyscy odpowiedzialni ponieśli karę" - powiedział Schetyna. Mówił też o fali nielegalnej imigracji mieszkańców Afryki północnej. "Destabilizacja wspólnych granic UE uderza w interesy nie tylko państw Południa Europy, ale również Polski" - dodał.

Rada Bezpieczeństwa ONZ i strefa euro

Zostanie niestałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ oraz wprowadzenie euro - to niektóre ze strategicznych celów polskiej polityki zagranicznej.

Szef MSZ poinformował, że wysunął kandydaturę Polski na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ w latach 2018-2019. Jak wyjaśnił Schetyna, chodzi o to, żeby głos Polski był wyraźniej słyszalny również poza Europą. Schetyna jest przekonany, że Polska wniesie wiele ważnych treści do pracy Rady Bezpieczeństwa i samego ONZ-u.

Grzegorz Schetyna potwierdził też chęć Polski do przyjęcia wspólnej europejskiej waluty, przypominając, że nasz kraj zobowiązał się do tego w momencie wstąpienia do Unii Europejskiej. Minister spraw zagranicznych zaznaczył jednak, że podjęcie takiego kroku zależeć będzie między innymi od stabilności strefy euro. Dodał, że jednym z kryteriów będzie też "interes Polaków".

Grzegorz Schetyna mówił też o zacieśnianiu współpracy nie tylko z państwami europejskimi, ale również z krajami leżącymi w Afryce i Azji.

>>> Czytaj też: Dlaczego kolejna wojna Putina wybuchnie w Rosji?