Do BRICS należą największe światowe gospodarki rozwijające się; oprócz Rosji to także Chiny, Brazylia, Indie i Republika Południowej Afryki.

Rosja ma wnieść do funduszu 18 mld dol., czyli sporo mniej niż Chiny, które na mocy umowy podpisanej w 2014 roku w Brazylii wspomogą rezerwy środkami w wysokości 41 mld dol. - podaje serwis Business Insider. To nie koniec działań krajów BRICS, które mają zachwiać pozycję Zachodu na światowych rynkach finansowych. Planują one także utworzenie własnego międzynarodowego banku z siedzibą w Szanghaju.

Zadaniem funduszu ma być przeciwdziałanie utracie krótkoterminowej płynności finansowej należących do niego podmiotów oraz wprowadzenie ściślejszej współpracy pomiędzy państwami członkowskimi.

Nowo utworzony fundusz rezerwowy ma duże znaczenie dla targanej niestabilnością waluty rosyjskiej gospodarki. Ma być przeciwwagą dla kontrolowanych przez USA międzynarodowych instytucji finansowych, takich jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy.

Kraje BRICS skupiają w swoich granicach 40 proc. światowej populacji oraz odpowiadają za 20 proc. globalnego PKB.

>>> Polecamy: Silny frank wywołał zakupową bonanzę. Szwajcarzy rzucili się na zagraniczne sklepy