W lutym Bruksela zapowiadała, że w Hiszpanii wzrost gospodarczy wyniesie w tym roku 2,3 proc. PKB. Od tamtej pory rząd Mariano Rajoya dwukrotnie podnosił tę liczbę. Po raz ostatni miesiąc temu - do 2,9 proc. PKB.

Komisja Europejska twierdzi, że wzrostowi będzie towarzyszyło zmniejszenie deficytu i poziomu bezrobocia. Choć - jej zdaniem - nie można oczekiwać, że spadnie on poniżej 20 proc.

Bezrobotnych w Hiszpanii jednak ubywa. W ciągu ostatniego miesiąca z list urzędów pracy wykreślono prawie 119 tys. osób. Jest to największy spadek notowany w kwietniu od 55 lat.

Przybyło zatrudnionych we wszystkich sektorach gospodarki, najwięcej w budownictwie i rolnictwie.

W czwartek prognozy gospodarcze przedstawi hiszpański rząd. Minister finansów Luis de Guindos zapowiedział, że będą one bardziej optymistyczne niż Brukseli. 

>>> Czytaj też: Hiszpania i Francja połączyły sieci energetyczne. Koszt: 700 mln euro