Według źródeł gazety najbardziej optymistyczny scenariusz zakłada, że baryłka będzie za 10 lat kosztować około 76 dolarów. Według najmniej optymistycznej wersji cena baryłki ma nie przekraczać 40 dolarów.

> > > Czytaj także: Arabia Saudyjska dusi ropę z łupków? Książę: "Zobaczymy ile firm upadnie"

- Żaden z naszych scenariuszy nie przewiduje ceny baryłki ropy przekraczającej 100 dolarów – mówił delegat OPEC podczas prezentacji w Wiedniu.

Wina USA

OPEC wskazuje, że niskie ceny ropy są spowodowane zalewającą rynek ropą z USA wydobywaną z łupków metodą szczelinowania hydraulicznego. Zazwyczaj w takiej sytuacji kartel ogranicza własne wydobycie by wywindować ceny ropy. Jednak tym razem grupa przyjęła inną strategię.

> > > Czytaj także: Świat zalewa fala ropy naftowej. Eksploatacja złóż łupkowych przestanie być opłacalna?

Część krajów zrzeszonych w OPEC, zwłaszcza Arabia Saudyjska, zalewają rynek ropą by utrzymać udział w rynku. Jednocześnie niskie ceny ropy mają wypchnąć z rynku amerykańskie firmy, dla których wydobywanie ropy przestanie być opłacalne ze względu na koszty.

Obecne ceny ropy są trudne do zaakceptowania także przez wiele krajów zrzeszonych w OPEC. Spośród zrzeszonych krajów jedynie Katar i Kuwejt są w stanie pokryć zakładane wydatki rządowe przy cenie ropy wynoszącej 76 dolarów za baryłkę. Dla większości krajów graniczą ceną jest 100 dolarów, a dla Algierii jest to 130 dolarów.