"Nasze państwo musi wykorzystać swoją szansę"
W czwartek wieczorem prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że polecił ministerstwu spraw wewnętrznych, służbom wywiadowczym, a także przedstawicielom rządu i własnej kancelarii opracowanie ram prawnych dla legalnego funkcjonowania prywatnych firm wojskowych. Zapowiedział, że ustawa ta powinna wejść w życie jeszcze w tym roku.
– Wiodące państwa świata angażują swoich obywateli do pracy w tzw. prywatnych firmach wojskowych oraz innych podobnych strukturach organizacyjnych. Ważne jest, aby nasze państwo wykorzystało swoją szansę i rozwinęło eksport usług bezpieczeństwa – powiedział Zełenski.
Prezydent nie sprecyzował jednak, jakie dokładnie działania takie firmy mogłyby prowadzić ani jak miałby wyglądać nadzór państwa nad ich działalnością.
Ukraina ma wiele do zaoferowania
Minister spraw wewnętrznych Ihor Kłymenko wyjaśnił później, że ustawa ma stworzyć "przejrzysty i kontrolowany model" świadczenia wyspecjalizowanych usług ochrony i bezpieczeństwa, zgodny z konstytucją Ukrainy.
Kłymenko podkreślił, że ukraińscy żołnierze zdobyli "bezprecedensowe doświadczenie bojowe", cenione na całym świecie, i zaznaczył, że po wojnie powinno ono stać się szansą zawodową dla weteranów.
Dodał również, że Ukraina ma wiele do zaoferowania światowemu rynkowi bezpieczeństwa, jednocześnie dbając o własne interesy narodowe i bezpieczeństwo państwa.
Zełenski zapowiadał to już wcześniej. Są głosy krytyki
Zełenski już w czerwcu 2025 r. publicznie wspominał o legalizacji ukraińskich prywatnych firm wojskowych. Miało to związek z rosyjskimi żądaniami rozwiązania części ukraińskich formacji zbrojnych.
Krytycy ostrzegają, że legalizacja prywatnych firm wojskowych może stwarzać zagrożenia dla bezpieczeństwa Ukrainy, jeśli zasady nadzoru pozostaną niejasne. Zwolennicy przekonują jednak, że nowe przepisy mogłyby zapewnić miejsca pracy rosnącej liczbie ukraińskich weteranów i umożliwić eksport ukraińskiego doświadczenia bojowego za granicę.
Według części ukraińskich parlamentarzystów prywatne firmy wojskowe mogłyby działać pod kontrolą istniejących struktur państwowych – takich jak ministerstwo obrony, policja, służby wywiadowcze czy siły zbrojne – bez naruszania obowiązującego systemu bezpieczeństwa i porządku publicznego.
