W oficjalnym dokumencie podpisanym przez ministra, panią Lilię Ananicz, serwisowi zarzuca się "rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, które mogą szkodzić interesom państwa i społeczeństwa". Nie wskazano jednak żadnych takich informacji.

Resort uprzedza, że zgodnie z białoruską ustawą o środkach masowego przekazu, dostęp do serwisu "Radia Racja" zostanie ograniczony w przypadku wydania kolejnego ostrzeżenia w ciągu roku.

Szefostwu serwisu nakazano do 20 maja przedstawienie w białoruskim ministerstwie informacji o statusie prawnym oraz adresie prowadzonej działalności. Tymczasem na stronie internetowej Radia Racja widnieją te dane. Redakcja otrzymała pismo z Białorusi drogą elektroniczną. Jej przedstawiciele podkreślają, że radio działa na podstawie przepisów polskiego prawa.

Radio Racja nadaje z Białegostoku audycje w języku białoruskim, jest słyszalne nie tylko w okolicach Białegostoku, ale także w Grodnie i na Grodzieńszczyźnie, a także w Brześciu. Jest wspomagane finansowo przez polski MSZ

>>> Czytaj też: Rosja ciągnie Białoruś na dno. Kraj Łukaszenki wpada w coraz większy kryzys