Remont starego, tak zwanego buraczkowego terminala rozpoczął się pod koniec 2012 roku. Ze starej konstrukcji zostały tylko słupy i część stropów, które w czasie prac zostały odpowiednio wzmocnione. Część klatek schodowych została wycięta i podwieszona pod nową konstrukcję. Resztę elementów wykonano od nowa.

W zmodernizowanej hali jest więcej przestrzeni, więcej sklepów i punktów gastronomicznych. W tak zwanej części zamkniętej lotniska lokale i sklepy zostały udostępnione na początku maja. Przybędzie też stanowisk odpraw. 

>>> Czytaj też: 150 mln zł starty zarządcy Lotniska Chopina. "Pokłosie restrukturyzacji"

Powróci też taras widokowy. Jak mówi wicedyrektor lotniska Radosław Paruzel, będzie on dostępny dla wszystkich chętnych. W przeciwieństwie do starego tarasu, nowy będzie zadaszony i oddzielony od reszty lotniska szklanymi płytami. Przedstawiciele portu zapewniają jednak, że widok na startujące i lądujące samoloty będzie bardzo dobry. Za wejście na taras nic nie zapłacimy .

Dyrektor portu Michał Kaczmarzyk liczy na to, że stołeczny port stanie się dzięki temu jednym z ważniejszych w regionie. Dyrektor uważa, że w tej chwili największymi konkurentami stołecznego lotniska są Praga i Budapeszt.

Docelowo warszawskie lotnisko Chopina będzie mogło obsłużyć ponad 20 milionów pasażerów rocznie. Dziś obsługuje 10 milionów.