Posłowie bez sprzeciwu ze strony rządowej zdecydowali o rozszerzeniu MdM na rynek wtórny. Jeszcze niedawno Ministerstwo Infrastruktury takiemu rozwiązaniu mówiło zdecydowane "nie".

Z propozycją rozszerzenia MdM na rynek wtórny wystąpiły na środowym posiedzeniu dwa kluby poselskie - Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Ostatecznie w czasie głosowania przyjęty został pakiet poprawek zaproponowany przez Bożennę Bukiewicz i Krystynę Skowrońską, posłanki PO. Za ich przyjęciem głosowało 5 posłów, jeden wstrzymał się od głosu. Obecnie z MdM można skorzystać tylko przy zakupie nowego lokalu.

- Zrezygnowaliśmy z wcześniejszej godziny posiedzenia, ale było to związane z pracami nad poprawkami, którymi na pewno będziecie państwo usatysfakcjonowani. (...) Chciałabym zgłosić pakiet poprawek dotyczący otwarcia na rynek wtórny. W związku z tym, ażeby ludzie młodzi mieli większą ofertę zakupu mieszkań, bo nie wszystkich stać na mieszkania nowe, otworzyliśmy ofertę na rynek wtórny - powiedziała na początku obrad Bożenna Bukiewicz (PO), przewodnicząca podkomisji.

Odrzucone poprawki PiS, poza rozszerzeniem MdM na rynek wtórny, zakładały, że rządowe dopłaty do kredytów będą przysługiwały też w przypadku samodzielnych budów domów jednorodzinnych lub rozbudów. Teraz takie osoby z MdM nie mogą korzystać. Mogą za to korzystać z możliwości odliczenia części podatku VAT na niektóre materiały budowlane. Według przedstawicieli PO i rządu takie rozwiązanie jest jednak w przypadku samodzielnych budów wystarczające. Bożenna Bukiewicz podkreślała przy tym, że propozycja rozszerzenia MdM o używane mieszkania będzie dotyczyła całego kraju.

Zaproponowane przez PO zmiany nie były najwyraźniej zaskoczeniem dla strony rządowej. Przedstawiciel Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju mówił o zasadności takich poprawek. Wątpliwości miał jedynie co do jednego z zaproponowanych przez PO wskaźników dla rynku wtórnego.

Tymczasem jeszcze niedawno, kierując do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez młodych ludzi, MIR nie chciał rozszerzać MdM na rynek wtórny. Wskazywał, że wsparcie zakupów w tym segmencie nie pobudzi różnych gałęzi gospodarki tak jak zakup nowych lokali.

W opozycji do ministerstwa i rządu od początku stał Narodowy Bank Polski, który wielokrotnie w swoich analizach wskazywał, że ustawa i program w obecnej formie wspierają raczej deweloperów, a nie realizują cele społeczne.

MdM polega na udzieleniu ze środków budżetu państwa dofinansowaniu wkładu własnego przy kredycie zaciąganym na zakup mieszkania. Do końca maja z budżetu programu na 2015 r. wykorzystane zostało nieco ponad 271 mln zł. To niecałe 38 proc. z 715 mln zł, które rząd może w tym roku przeznaczyć na dopłaty do kredytów zaciąganych przez młodych singli i rodziny na kupno nowego lokum. W 2014 r. jego budżet został wykorzystany w 34,53 proc. Budżet MdM na lata 2016-2018 to sumie 2,24 mld zł.

Teraz projekt nowelizacji ustawy o MdM trafi pod obrady stałych komisji sejmowych.

>>> Czytaj też: Program głównie dla bogatych. MdM potrzebuje radykalnych zmian