Grecka Komisja Rynku Kapitałowego poinformowała, że giełda, która została zamknięta już w zeszłym tygodniu pozostanie nieczynna jeszcze przynajmniej do jutra. Gdyby maklerzy pracowali wczoraj, to z pewnością po referendum doszłoby do wielu wyprzedaży akcji, a i tak bez tego główny indeks ateński w ciągu ostatnich 12 miesięcy stracił ponad 40 procent.

Nadal również banki w całym kraju są nieczynne. Greków obowiązuje dodatkowo dzienny limit wypłat z bankomatów, wynoszący 60 euro. W rzeczywistości w części maszyn chwilami brakuje banknotów o nominalne 20 euro, stąd Grecy realnie mogą pobrać banknot o wartości 50 euro. Ta zasada nie obowiązuje obcokrajowców.

Spekuluje się, że ograniczenia mogą zostać przedłużone do końca tygodnia. Wszystko zależy od tego czy dojdzie do porozumienia na wieczornym szczycie strefy w euro w Brukseli.

>>> Czytaj także: Kto tak naprawdę chce powrotu drachmy? Grecja czy może jednak Niemcy?