"Doniesienia te są całkowicie bezpodstawne. Takie informacje skierowane są przeciwko państwu i są niebezpieczne w czasie, gdy negocjacje z kredytodawcami znajdują się w punkcie zwrotnym" - oświadczył resort finansów.

Agencja Reutera pisze o IOU jako alternatywnej walucie w celu regulacji bieżących zobowiązań.

Greckie banki są od miesięcy skazane na wsparcie finansowe Europejskiego Banku Centralnego za pomocą pożyczek ratunkowych (tzw. ELA - emergency liquidity assistance). To obecnie ich jedyne źródło finansowania. Sytuacja uległa dalszemu pogorszeniu ze względu na reakcje na kryzys klientów banków, którzy wypłacają ze swoich kont oszczędności wyprowadzając je za granicę.

>>> Czytaj też: Angela Merkel walczyła o realną władzę nad Europą. Nie dała rady

Po wtorkowym szczycie strefy euro kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała, że otrzymała zapewnienie od szefa EBC Mario Draghiego, iż przynajmniej do niedzieli, do czasu szczytu całej UE, EBC zapewni płynność greckim bankom.

Dzień wcześniej Rada Prezesów EBC zakomunikowała, że po przedyskutowaniu wniosku Banku Grecji Europejski Bank Centralny postanowił utrzymać finansowanie ratunkowe dla banków greckich na poziomie ustalonym 26 czerwca.

26 czerwca EBC utrzymał ELA na poziomie 89 mld euro. Bank Grecji zwrócił się do EBC z wnioskiem o zwiększenie tego pułapu o 3 mld euro - pisały media. EBC nie ujawnił jednak, o jaką pomoc zabiegały Ateny.

Według ekspertów decyzje z 26 czerwca i 6 lipca oznaczają, że EBC de facto bardzo zaostrzył warunki, na jakich przyznaje finansowanie ratunkowe dla greckiego sektora bankowego.

Bank centralny Grecji może emitować pieniądze dzięki wsparciu ELA, pod zastaw m.in. obligacji rządowych, których realna wartość spada w związku z sytuacją finansową kraju - wyjaśniają analitycy.

>>> Polecamy: Grecja coraz bardziej irytuje KE. "Mamy szczegółowy scenariusz Grexitu"