Ogłoszone we wtorek porozumienie w sprawie programu atomowego pozwoli Iranowi wyzwolić się z sankcji, rozpocząć odbudowę gospodarki, a przede wszystkim sprzedawać na światowym rynku swoje zasoby naturalne. Według Financial Times Iran ma w tej chwili czwarte największe zasoby ropy naftowej na świecie.

Już sama zapowiedź porozumienia obniżyła ceny ropy, a wtorkowe porozumienie zaowocowało spadkiem ceny ropy Brent do 57 dolarów za baryłkę.

- Porozumienie z Iranem skutkować będzie zniesieniem sankcji na eksport ropy z tego kraju oraz wzrostem światowej podaży surowca. To oczywiście nakłada presję na spadki cen ropy, a co za tym idzie również cen paliw na stacjach benzynowych. – wskazuje Szymon Zajkowski z domu maklerskiego mBanku - Szacuje się jednak, że Iran będzie mógł w sposób znaczący zwiększyć swoją produkcję i sprzedaż dopiero w przyszłym roku, tym samym nie należy spodziewać się natychmiastowego efektu zarówno w notowaniach samej ropy, jak i w cenach paliw.

Powrót Iranu na rynek wywołuje nerwowość w OPEC, który już od wielu miesięcy wydobywa ropę intensywnie walcząc o utrzymanie udziału w rynku, nawet kosztem sprzedawania surowca poniżej ceny opłacalności. Zdaniem Oliviera Jakoba, analityka ze szwajcarskiej firmy Petromatrix, jeśli Arabia Saudyjska nie wstrzyma wydobycia, ceny surowca będą dalej spadały. Z tego powodu algierski minister ds. ropy naftowej domaga się zwołania specjalnego spotkania kartelu.

- Porozumienie z Iranem w związku z tym, że z czasem spowoduje pojawienie się dodatkowej podaży ropy na rynku, będzie wywierać presję spadkową w notowaniach tego surowca. Nie powinna być ona jednak bardzo silna, m.in. z uwagi na to, że tego porozumienia można się było spodziewać już wcześniej, w związku z czym zostało ono przynajmniej częściowo uwzględnione w w cenie ropy - uważa Tomasz Regulski z Zespołu Analiz Ekonomicznych Raiffeisen Polbank - Do tego dochodzą czynniki oddziałujące na cenę w przeciwnym kierunku, jak np. ostatni spadek zapasów ropy w USA, które przynajmniej chwilowo mogą ograniczać zniżkę.

Zniesienie sankcji pozwoli Iranowi także rozwinąć gałęzie gospodarki, które do tej pory pozostawały zduszone, takie jak sektor bankowy czy eksport.

Duże zapasy

Iran posiada ponad 40 milionów baryłek ropy przechowywanych na tankowcach, które dosłownie jutro mogą trafić na rynek. Jednak gwałtowny wzrost produkcji i dostępności surowca na rynku nie odbędzie się z dnia na dzień.

- W najbliższych miesiącach porozumienie z Iranem przede wszystkim powinno skutecznie powstrzymywać odważniejsze próby wzrostów światowych cen ropy, a niekoniecznie przełożyć się na jej silne spadki. – mówi Zajkowski - Tym samym notowania surowca powinny pozostać relatywnie stabilne w okolicach obecnych, niskich jak na historyczne standardy poziomów, z tendencją do lekkich zniżek. W kontekście cen paliw, należy więc przede wszystkim oczekiwać, zatrzymania ich ostatnich wzrostów, a nie powrotu do silnych spadków.

Teheran eksportuje w tej chwili 1,1 miliona baryłek dziennie. W ciągu sześciu miesięcy jest w stanie zwiększyć swoje moce przerobowe o 500 tysięcy a w rok od zniesienia sankcji nawet o 800 tysięcy baryłek dziennie – Strumień nowej ropy popłynie z Iranu nie wcześniej niż w 2016 roku – uważa cytowany przez International Business Times Richard Naphew z katedry studiów nad energetyką na Uniwersytecie Columbia. Wskazuje, że to zdecydowanie mniej, niż Iran jest w stanie dostarczyć na rynek. Szacunki Międzynarodowego Funduszu Walutowego wskazują, że przy dostępie do nowoczesnych technologii i infrastruktury Iran byłby w stanie dostarczyć na rynek nawet 4 miliony baryłek dziennie. Źródła magazynu Fortune wskazują, że Iran docelowo chce wydobywać nawet 5 milionów baryłek dziennie do końca tej dekady.

- Patrząc na przełożenie spadków cen ropy na ceny benzyny w Polsce należy uwzględniać również m.in. kurs dolara - podkreśla Tomasz Regulski -  Amerykańska waluta może w najbliższym czasie zyskiwać na wartości, co ograniczać będzie zniżkę ceny benzyny w Polsce pod wpływem spadku cen ropy. W efekcie spadek ceny benzyny pod wpływem porozumienia z Iranem prawdopodobnie okaże się niezbyt duży i może wynieść nie więcej niż kilka procent.

Wraz z podpisaniem porozumień, Teheran kończy rozmowy z zagranicznymi koncernami, takimi jak Stell, Eni czy Glencore, które uzyskają prawo eksploatacji Irańskich zasobów. Wartość kontraktów podpisywana z zagranicznymi podmiotami jest szacowana na ponad 100 miliardów dolarów – irański przemysł naftowy i gazowy jest głodny inwestycji. To świetna okazja dla zagranicznych koncernów – wskazuje jeden z analityków firmy Wood Mackenzie. Jednak zdaniem Ambity Sen z firmy Energy Aspects żaden z tych projektów nie wystartuje przed 2017 rokiem.

Sankcje zostały nałożone na kraj w 1995 ze względu na wspieranie terroryzmu i próbę zdobycia broni atomowej.