Nikt nie zginął, ale ranna została jedna osoba. Według ministra obrony samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej, ukraińskie siły rządowe ostrzeliwały Donieck ze swoich baz w Marjince, położonej na południowy - zachód od stolicy Donbasu.

Tymczasem dowództwo ukraińskiej operacji antyterrorystycznej poinformowało, że armia odpowiedziała ogniem na weekendowe ataki prorosyjskich separatystów. Bojówkarze najsilniej ostrzeliwali ukraińskie pozycje w rejonie Doniecka. Używali między innymi dział kalibru 152 i 122 milimetry, a także dział czołgowych, czyli broni, która zgodnie z porozumieniami z Mińska powinna być wycofana z linii frontu. W starciu zginął ukraiński żołnierz, a siedmiu zostało rannych. 

>>> Czytaj też: 3,2 mld. dolarów pomocy dla Ukrainy. Kijów przyjął zaległe ustawy