Nowelizacja ustawy przewiduje, że wielkość dopłaty do kredytu mieszkaniowego będzie uzależniona od liczby dzieci w rodzinie.  Przykładowo rodzina z trójką dzieci otrzyma 30 - procentową dopłatę.

Drugą zmianą jest możliwość kupna mieszkania w ramach programu na rynku wtórnym. Zdaniem analityka rynku nieruchomości Bartosza Turka brak dostępu do mieszkań używanych był fatalnym błędem. Ekspert zwraca uwagę, że w zdecydowanej większości polskich powiatów nie działają firmy deweloperskie. Dostęp do nowych mieszkań, które można by było zaliczyć do MdM-u był więc niemożliwy.

Turek podkreśla, że jeszcze na etapie rządowych prac nad programem ograniczenie to było bardzo krytykowane przez obserwatorów rynku nieruchomości.

>>> Czytaj też: Dlaczego Niemcy wolą wynajmować mieszkania a Polacy kupować?

Specjaliści zwracają uwagę, że na rynek wtórny narzucono niskie limity cenowe, które wykluczają wiele mieszkań z programu. Jednak zdaniem Marcina Krasonia z firmy Home Broker, jest na to sposób. Można kupić mieszkanie, które nadaje się do remontu, dzięki czemu będzie ono tańsze, co z kolei sprawi, że zakwalifikuje się ono do programu. Warto też rozważyć kupno nieruchomości w nieco gorszej lokalizacji, przez co będzie ona tańsza.

Program Mieszkanie dla młodych ruszył na początku ubiegłego roku. Osoby, które chcą z niego korzystać, nie mogą być właścicielami żadnego mieszkania lub domu. Mogą mieć też maksymalnie 35 lat.