Należy jednak pamiętać o zbliżających się wyborach. Związana z nimi niepewność może rzucić cień na te perspektywę dla złotego. 

Przewidywany przez NPB wzrost gospodarczy w tym roku nie wydaje się być zagrożony. W najbliższych miesiącach złoty powinien uwolnić się z deflacyjnego terytorium, co potwierdza perspektywę stabilnej polityki pieniężnej w Polsce w najbliższym czasie.

Największe zagrożenia dla złotego to obecnie spadające ceny surowców oraz turbulencje na rynkach wschodzących, zainicjowane przez obawy o tempo światowego wzrostu. Prezes Belka zauważył również, że nagłe przewalutowanie kredytów hipotecznych we franku szwajcarskim może znacząco osłabić złotego. Decyzje w tej sprawie jednak jeszcze nie zapadły.

Z punktu widzenia analizy technicznej, kurs EUR/PLN wydaje się znajdować między młotem a kowadłem, ze wsparciem w okolicach 4,2070 i oporem przy 4,2700. Natomiast wykres kursu USD/PLN może przybierać kształt formacji głowy z ramionami, jeśli uda się pokonać opór przy 3,7900.

Warto obserwować dzisiejsze posiedzenie dotyczące polityki pieniężnej w strefie euro oraz publikację danych dotyczących amerykańskiego rynku pracy, która pojawi się w piątek.

>>> Czytaj też: Dziura w polskim budżecie będzie większa o 10 mld zł?