Urzędnicy zniszczyli mu firmę. Teraz przyznali się do błędu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 września 2015, 11:16
Dłużnicy podatkowi
Dłużnicy podatkowi/ShutterStock
Służby skarbowe z Wałbrzycha przegrały proces w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym dotyczący małego producenta lodów ze Starych Bogaczowic. Po kilkunastu latach działania firmy, urząd skarbowy stwierdził nagle, że lody to napój i naliczył kilkaset tysięcy złotych zaległego podatku. 

Aleksander Kowalczyk ze Starych Bogaczowic produkował lizaki lodowe. Przez kilkanaście lat Urząd Skarbowy nie zgłaszał zastrzeżeń do deklaracji podatkowych. Jednak kontrolerzy, po kilkunastu latach, doszli do wniosku, że firma produkuje nie lody, a napoje, które są obłożone wyższą stawką podatku VAT. Z tego tytułu naliczyli milion złotych zaległego podatku. Aleksander Kowalczyk postanowił walczyć w sądzie.

Dla lodów preferencyjna stawka VAT wynosi 5 proc. a dla napojów 23 proc. Urząd położył nacisk na fakt, że produkt jest dostarczany do hurtowni w stanie płynnym, czyli powinien być traktowany jako napój. Właściciel firmy wskazywał, że konsument otrzymuje produkt zamrożony, więc jest to lód. WSA potwierdził, że mężczyzna produkuje lody, a nie napoje.

Firma Aleksandra Kowalczyka nie dotrwała do wyroku. Przez nałożone dopłaty sięgające nawet miliona złotych, upadła. Przedsiębiorca będzie się domagał odszkodowania w sądzie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: podatki
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj