Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro odniósł się do ułaskawienia przez prezydenta między innymi byłego szefa CBA, a obecnie koordynatora do spraw służb specjalnych.

"Działanie Mariusza Kamińskiego i funkcjonariuszy CBA było w pełni legalne, zasadne i konieczne, by przeciwdziałać korupcji" - ocenił w radiowej Jedynce Ziobro. Z kolei wyrok sądu, który skazał polityka na bezwzględne więzienie minister sprawiedliwości określił jako "skrajnie niesprawiedliwy" i "polityczny". Zbigniew Ziobro podkreślał, że w tej samej sprawie orzekały też inne sądy, wydając wyroki korzystne dla polityka PiS. "Trzykrotnie dochodziły do wniosku, że operacja była w pełni legalna i zasadna" - mówił szef resortu sprawiedliwości.

>>> Czytaj też: Prezydent Andrzej Duda ułaskawił byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego

Ziobro jest przekonany, że prawo dawało prezydentowi możliwość ułaskawienia Kamińskiego. Jak mówił, Andrzej Duda uczynił to na podstawie 139. artykułu konstytucji. Dlatego znaczenia nie ma fakt, że wyrok w sprawie nie był prawomocny, co jest wymogiem Kodeksu Postępowania Karnego. Prawo łaski "nie jest zawężone wyrokiem prawomocnym" - przekonywał Ziobro.

Zbigniew Ziobro zwracał też uwagę, ze ułaskawienie Mariusza Kamińskiego miało także związek z umożliwieniem mu pełnienia funkcji koordynatora służb specjalnych, który musi mieć dostęp do informacji niejawnych.

W marcu Mariusz Kamiński został skazany na karę 3 lat więzienia i 10 lat zakazu zajmowania stanowisk publicznych. Sędzia uznał, że kierując CBA Kamiński przekroczył uprawnienia i zezwolił na nielegalne działania operacyjne Biura podczas afery gruntowej. Wyrok był nieprawomocny, a polityk się od niego odwołał.

>>> Czytaj też: Król: Polityczne zdziecinnienie, czyli polski rząd kontra opozycja

Neumann: Decyzja prezydenta burzy porządek prawny

Ta decyzja prezydenta burzy porządek prawny. Tak o ułaskawieniu Mariusza Kamińskiego i trzech jego współpracowników mówi Sławomir Neumann, szef klubu PO.

Polityk ocenił w radiowej Trójce, że decyzja prezydenta Andrzeja Dudy jest dla niego "szokująca". Przypominał, że sam Mariusz Kamiński mówił kilka miesięcy temu, że woli być uniewinniony w drugiej instancji. Sławomir Neumann stwierdził też, że skoro do czasu prawomocnego wyroku obowiązuje domniemanie niewinności, to prezydent ułaskawił - jak się wyraził - "niewinnego człowieka".

"Albo pan prezydent Duda uznał i podzielił zdanie sądu pierwszej instancji, że Mariusz Kamiński jest winny i go ułaskawił, bo tylko w ten sposób można tę decyzję rozumieć. Ona dla mnie jest nadal szokująca, bo naprawdę burzy porządek prawny, który w Polsce budowaliśmy tyle lat" - mówił w radiowej Trójce szef klubu PO.

Mariusz Kamiński został w rządzie Beaty Szydło koordynatorem służb specjalnych. W marcu sąd skazał polityka PiS na 3 lata więzienia i 10-letni zakaz zajmowania stanowisk. Chodziło o sprawę z 2007 roku. Sędzia uznał, że kierując CBA, minister przekroczył uprawnienia i zezwolił na nielegalne działania operacyjne Biura podczas tzw. afery gruntowej.

>>> Czytaj też: Skrzypczak: Polska powinna wziąć udział w wojnie przeciw Państwu Islamskiemu

Petru: Decyzja prezydenta kpiną z państwa prawa

Zastosowanie przez prezydenta prawa łaski wobec Mariusza Kamińskiego było kpiną z państwa prawa - uważa Ryszard Petru. Lider .Nowoczesnej krytykuje decyzję o ułaskawieniu nowego koordynatora do spraw służb specjalnych w sytuacji, gdy skazano go nieprawomocnym wyrokiem.

Ryszard Petru podejrzewa, że decyzja może mieć związek z pełnioną przez Kamińskiego funkcją w rządzie Beaty Szydło. Wyjaśnia, że dopóki Kamiński nie był oczyszczony z zarzutów, dopóty nie mógł mieć dostępu do informacji niejawnych. "Nie wiadomo jednak, czy prezydent Duda nowego ministra ułaskawił, czy także oczyścił z zarzutów" - dodaje szef klubu parlamentarnego .Nowoczesnej. Bez oczyszczenia z zarzutów, Kamiński nie może mieć dostępu do informacji niejawnych.