Kwaśniewski: Rozszerzenie z 2004 to ostatni piękny moment w historii Europy

Aleksander Kwaśniewski
Aleksander Kwaśniewski: Unia warta była mszy/ShutterStock
Rozszerzeniowy big bang z 2004 r. to właściwie ostatni piękny moment w historii Europy

Z Aleksandrem Kwaśniewskim rozmawia Michał Potocki

Jak pan wspomina 1 maja 2004 r.?

Wielkie emocje, bo dokonywała się historyczna rzecz. Uznałem wtedy, że spełniają się marzenia wielu pokoleń. Choć było tuż po północy, widziałem mnóstwo flag, słyszałem klaksony. Pomyślałem: „Boże, prawdopodobnie tak by było, gdyby Polska zdobyła mistrzostwo świata w piłce nożnej”. Na to szansy nie mamy, a wejście do UE jednak okazało się możliwe. Ten entuzjazm był bardzo wzruszający.

Rok wcześniej było referendum akcesyjne. Rzeczywiście walka o przekroczenie progu 50 proc. frekwencji trwała do końca? Skończyło się na 58,9 proc.

Po raz pierwszy w historii zdecydowaliśmy, że referendum będzie dwudniowe. Miny nam zrzedły, gdy przyszły informacje z pierwszego dnia i okazało się, że frekwencja jest niewielka.

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ »

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Michał Potocki
Michał Potocki
Dziennikarz i redaktor DGP. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKwaśniewski: Rozszerzenie z 2004 to ostatni piękny moment w historii Europy »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj