Wszystkie decyzje związane z ograniczeniem ruchu turystycznego między Rosją a Egiptem zapadły po katastrofie rosyjskiego samolotu na Synaju. Ekspertyzy biegłych egipskich, jak i rosyjskich specjalistów wskazują, że na pokładzie eksplodowała bomba. Do jej podłożenia przyznali się terroryści Państwa Islamskiego.

Według Olega Safonowa z Rosyjskiej Agencji Turystyki, dotychczasowe decyzje władz związane z wstrzymaniem sprzedaży wycieczek nad Morze Czerwone najboleśniej odczuły biura podróży. Straty szacuje się na 1 miliard 700 milionów rubli, to jest równowartość około 250 milionów euro. Wielomilionowe straty odnotowały także rosyjskie linie lotnicze.

Rząd zapowiedział przygotowanie programu pomocowego dla najbardziej poszkodowanych. 

>>> Czytaj też: Szwecja jest zbyt egalitarna dla imigrantów. Tu nie ma nisko płatnych prac