Europa buduje nowy sojusz przeciwko Rosji. Zagrożenie blisko Polski

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 12:38
[aktualizacja 42 minut temu]
Europa buduje nowy sojusz przeciwko Rosji. Zagrożenie blisko Polski
Europa buduje nowy sojusz przeciwko Rosji. Zagrożenie blisko Polski/ShutterStock
Dowódca marynarki wojennej Wielkiej Brytanii generał Gwyn Jenkins zapowiedział stworzenie sojuszu sił morskich 10 państw Europy przeciwko Rosji. Przedsięwzięcie ma stanowić odpowiedź na zagrożenia występujące na Morzu Północnym, północnym Atlantyku i Morzu Bałtyckim. Wśród członków nowego projektu znalazły się m.in. trzy kraje bałtyckie. Zabrakło natomiast Stanów Zjednoczonych.

- Dążymy do stworzenia rodziny sprzymierzonych flot, pierwszego takiego projektu od dekad - powiedział Jenkins podczas wykładu w brytyjskim think tanku Royal United Services Institute (RUSI).

Nowy sojusz morski przeciwko Rosji. Europa szykuje się na najgorsze

Inicjatywa ma opierać się na istniejących od 2014 roku Wspólnych Siłach Ekspedycyjnych (JEF). To kierowany przez Londyn projekt koordynacji sił szybkiego reagowania 10 państw. Oprócz Wielkiej Brytanii bierze w nim udział Dania, Estonia, Finlandia, Islandia, Litwa, Łotwa, Holandia, Norwegia i Szwecja.

Jenkins podkreślił, że sojusznicy „nie mają czasu do stracenia” i już podpisano listy intencyjne w sprawie powołania wspólnych sił, a proces ma zostać sformalizowany do końca roku.

Zagrożenie blisko Polski. Rosja bierze na celownik Morze Bałtyckie

Nowe przedsięwzięcie ma stanowić odpowiedź na zagrożenia na Morzu Północnym, północnym Atlantyku i na Bałtyku. Brytyjski generał zaznaczył, że JEF i wspólny sojusz morski powinny uzupełniać NATO, a nie konkurować z nim o zasoby. Jenkins dodał, że docelowo siły morskie nowego sojuszu miałyby dostosować się do systemu szkoleniowego, doktryny i standardów brytyjskiej marynarki wojennej.

Dowódca zaznaczył, że w ciągu ostatnich dwóch lat liczba wtargnięć rosyjskich okrętów na brytyjskie wody terytorialne wzrosła niemal o jedną trzecią. Zwrócił uwagę, że największym zagrożeniem są rosyjskie okręty podwodne, a ich aktywność będzie się tylko zwiększać.

- Dlatego Królewska Marynarka Wojenna powinna przekształcić się w hybrydową marynarkę wojenną. Tylko dzięki rozwojowi nowych autonomicznych i bezzałogowych jednostek będziemy w stanie dotrzymać kroku w reakcji na rosnące zagrożenia - oświadczył Jenkins.

Hybrydowa marynarka wojenna. Ukraina jako model przyszłości

Wojskowy zaznaczył, że to nowe podejście nie powinno polegać na porzuceniu tradycyjnych zdolności marynarki wojennej. - Musimy jednak skończyć z myśleniem, że potrzebujemy jeszcze droższych i jeszcze większych platform - podkreślił. Doprecyzował, że brytyjskie siły morskie mają w większym zakresie wykorzystywać nowe technologie i jednostki autonomiczne.

Jenkins jako przykład sukcesu takiego nowego podejścia wskazał na Ukrainę, czyli „państwo, które nie posiada okrętów wojennych, ale zdołało zniszczyć lub unieruchomić jedną trzecią Floty Czarnomorskiej Putina, głównie dzięki dronom morskim, jednostkom bezzałogowym i uderzeniom dalekiego zasięgu”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj