Stoltenberg nie chciał powiedzieć, jakie będą to decyzje. Podkreślił jednak, że jest to reakcja na działania fanatyków, a nie na niedawne zestrzelenie rosyjskiego bombowca na granicy syryjsko-tureckiej. „Spodziewam się nowych decyzji w sprawie wsparcia Turcji w ciągu najbliższych tygodni. Podkreślam jednak, że współpracujemy od wielu lat, wspieramy tureckie lotnictwo. Decyzja o dodatkowym wsparciu została podjęta przed ubiegłotygodniowym incydentem” - podkreślił Stoltenberg.

Od czasu wybuchu wojny domowej w sąsiedniej Syrii, kraje członkowskie NATO zwiększyły wsparcie wojskowe dla Turcji. Stany Zjednoczone mają na miejscu swoje samoloty, Hiszpania wysłała rakiety Patriot, a myśliwce ma też przysłać Wielka Brytania.

Wkrótce w Jordanii, a potem w Turcji, mają się też rozpocząć NATO-wskie szkolenia irackich żołnierzy, którzy później będą walczyć z tzw. Państwem Islamskim. NATO współpracuje też z Tunezją. Ten kraj również w coraz większym stopniu zagrożony jest wpływami fanatyków.

>>> Czytaj też: Turcja zamknęła dla rosyjskich okrętów cieśniny Bosfor i Dardanele