statystyki

"Mordor" będzie jeszcze większy. Planiści mają niezwykły pomysł. Znikną korki?

22 stycznia 2016, 16:26 | Aktualizacja: 27.01.2016, 20:43
Źródło:Forsal.pl

Biznes wybudował tu las wieżowców, a władze Warszawy zrobiły niewiele, żeby je skomunikować z resztą miasta. Tu jak w soczewce skupiają się problemy komunikacyjne polskich miast. Tzw. Mordor to królestwo korków i komunikacyjny węzeł gordyjski.

reklama

reklama

Służewiec: warszawskie zagłębie biurowe w południowo-zachodniej części Warszawy, które wyrosło po 1989 r. na dawnych terenach przemysłowych. To w sumie 1,2 mln mkw powierzchni biurowej, czyli jedna czwarta warszawskiej podaży. Jądrem tej bankowej dzielnicy jest obszar między ul. Marynarską, Wołoską, Domaniewską i Postępu. Dzisiaj pracuje tu ok. 50 tys. osób. Jeśli przesuniemy granicę na południe, do ul. Bokserskiej, to wychodzi prawie 80 tys. ludzi.

Warszawiacy nazywają to miejsce Mordorem – od mrocznej krainy z „Władcy Pierścieni” Tolkiena. Mordor to w Warszawie okolice ul. Domaniewskiej: orkami są białe kołnierzyki, a złym władcą Sauronem duże korporacje, które wynajmują tu biura. Jak przyznaje wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski, w planach są kolejne biurowce. Prognozy są takie, że do 2025 r. będzie tu pracować 100 tys. osób, które muszą pomieścić się na drogach i w transporcie publicznym.

- Służewiec leży miedzy obwodnicą miejską i ekspresową, więc jest to niezła lokalizacja. To miejsce cierpi z tego powodu, że istnieją stąd głównie drogi prowadzące do centrum, a nie ma powiązań między dzielnicami - tłumaczy Michał Olszewski.

Mieczysław Reksnis, dyr. Biura Drogownictwa i Komunikacji, zauważa, że Służewiec jest w zasięgu transportu tramwajowego, stosunkowo niedaleko jest linia metra, a do tego linia kolejowa (niestety, z ograniczonym dostępem). Jego zdaniem, problemy są dwa. Po pierwsze, nierównowaga między liczbą pracujących a mieszkających (80 tys. do 4 tys.). Po drugie, większość pracowników chce tu przyjeżdżać samochodami.

- Zafundowaliśmy sobie w Warszawie dziwną dzielnicę, która zamiera po godz. 17:00. W biznesowej dzielnicy Paryża La Defence, która jest znacznie lepiej skomunikowana, pracuje 150 tys. osób i jest to ulubione miejsce samobójstw w stolicy Francji – twierdzi Adrian Furgalski, wiceprezes zarządu w Zespole Doradców Gospodarczych TOR.

>>> Czytaj też: W Warszawie otwarto pierwsze w Europie Centrum Turbin Gazowych [WIDEO]

Niektórzy najemcy biur już porzucają Mordor w poszukiwaniu lepszych lokalizacji, np. na Woli, przy drugiej linii metra. Ale Służewiec nie jest jeszcze stracony. Planiści – mocno po czasie - zajęli się tym zagadnieniem.

Oto najnowsze pomysły na uratowanie zagłębia biurowego Warszawy:

  • Wiadukt wzdłuż ul. Marynarskiej. Pod koniec ubiegłego roku Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych otworzył oferty w przetargu na przebudowę ul. Marynarskiej. Inwestycja jest zaplanowana na lata 2016-2017. W ramach niej powstanie wiadukt za ok. 49 mln zł (to najniższa oferta w przetargu), który ma zapewnić bezkolizyjny przejazd na 800-metrowym odcinku – od ul. Taśmowej do Rzymowskiego przy Galerii Mokotów. Nie brakuje opinii, że ta inwestycja tylko zwiększy zamęt komunikacyjny, wtłaczając do systemu nowe samochody. Miasto odpowiada jednak, że Marynarska to fragment tzw. obwodnicy centrum, wzdłuż której nie powinno być świateł. Według Adriana Furgalskiego, wiadukt na Marynarskiej ma sens, jeśli powstanie Trasa N-S w kierunku Ochoty i Woli (czyli przedłużenie na północ istniejącego odcinka, który dochodzi do Lotniska Chopina). Tej trasy nie ma jednak na razie w miejskich planach.
  • Przedłużenia ul. Woronicza do Żwirki i Wigury. Ten łącznik ma zapewnić nowy przejazd miedzy Domaniewską a trasą dojazdową do Lotniska Chopina. W tym roku będzie gotowy projekt. To ma być inwestycja dzielnicowa. Według burmistrza Mokotowa Bogdana Olesińskiego, prace zostały zaplanowane na lata 2017-2018. Szacowany koszt to 26 mln zł. Inwestycja ma być odpowiedzią na protesty mieszkańców Wyględowa, którzy narzekali na kłopoty komunikacyjne. Ale nie zadowolą wszystkich. Na tym samym Wyględowie uaktywniła się grupa, która jest przeciwko nowej ulicy pod oknami. W Warszawie jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził.
  • Przebicie ul. Suwak pod Marynarską. Dzisiaj ta ulica jest ślepa. W planach jest jej przebicie, żeby połączy południową i północną część Służewca - po obu stronach Marynarskiej. W tym celu musi powstać 800 metrów nowej drogi, do budowy której zgodziło się już dorzucić finansowo kilkanaście korporacji - najemcy okolicznych biurowców. Nowa ul. Suwak powstanie wzdłuż linii PKP Warszawa – Radom, przy stacji pociągów podmiejskich.
  • Ucywilizowanie parkowania. Dzisiaj w Mordorze wszystkie chwyty są dozwolone. Miejsca na podziemnych parkingach mają nieliczni. Na powierzchni występuję gigantyczny deficyt miejsc, w związku z czym w ciągu dnia obstawione są wszystkie chodniki i trawniki. Na dodatek dzikie parkowanie rozlewa się po okolicy. Obstawione autami są małe uliczki już poza Mordorem, np. Etiudy Rewolucyjnej, Miłobędzka, Miączyńską czy Maklakiewicza. Nawet handlowa Galeria Mokotów wprowadziła opłaty za parkowanie powyżej trzech godzin, żeby odeprzeć istny najazd białych kołnierzyków z Mordoru. Wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski zapowiedział budowę parkingu „Parkuj i Jedź” przy stacji PKP Warszawa Jeziorki dla dojeżdżających z południowych peryferii Warszawy, na której będzie można zostawić auto i przejechać krótki odcinek do Mordoru pociągiem. To będzie możliwe po zakończeniu przez PKP Polskie Linie Kolejowe prac na linii radomskiej. Pracownicy Mordoru lansują też pomysł, żeby końcówkę dzisiejszej Trasy N-S zamienić w parking, skoro i tak na razie nie będzie dalej budowana. To jednak ryzykowne, bo mogłoby zablokować tę potrzebną drogową inwestycję już na zawsze. Przypomnijmy - w Warszawie „wieczne prowizorki” mają się najlepiej.
  • Płatne parkowanie. W ratuszu pojawiła się koncepcja wprowadzenia na terenie Służewca Przemysłowego płatnej strefy, która wymusi rotację miejsc parkingowych i zachęci niektórych kierowców do przesiadki do transportu publicznego. Adrian Furgalski zwraca jednak uwagę, że płatne parkowanie nie jest lekiem na całe zło: - Poważną barierą dla skuteczności płatnego parkowania jest zabetonowanie na poziomie ustawy maksymalnej stawki za godzinę postoju, w przeciwieństwie np. do cen biletów komunikacji miejskiej, które można podwyższać w nieskończoność. Problemem Warszawy jest też mała liczba kontrolerów płatnego parkowania – punktuje specjalista.
  • Nowa trasa tramwajowa. Spółka Tramwaje Warszawskie szykuje budowę torów odstawczych przy stacji metra Wierzbno. Pomysł jest ciekawy: z dodatkowego trzeciego toru miałyby korzystać tramwaje dwukierunkowe, które nie wymagają pętli do zawracania. Te miałyby kursować wahadłowo między stacją metra Wierzbno i Mordorem. Korzyści tramwajowe wynikną też z poszerzenia ul. Marynarskiej. Bo przy tej okazji trzeba będzie przesunąć tory tramwajowe i rozbudować sieć trakcyjna. To właśnie z powodu jej ograniczeń dziś do pętli Służewiec nie można skierować więcej tramwajów, na które jest ogromne zapotrzebowanie.
  • Budowa odnogi pierwszej linii metra. To miałoby być wahadło miedzy stacją metra Wilanowska (jedną z najruchliwszych na pierwszej linii) a Mordorem. Koncepcja cieszy się dużą popularnością wśród pracowników Służewca, ale ma małe szanse na realizację z powodu wysokich kosztów i spodziewanych dużych utrudnień podczas budowy. Znacznie bardziej prawdopodobna jest budowa po tym samym śladzie tramwaju. Tu dochodzimy do trzeciej koncepcji tramwajowej: trasy wzdłuż al. Wilanowskiej, która ma połączyć Mordor z pierwszą linią metra. Jej koncepcja jest już na biurku w gabinecie prezesa Tramwajów Warszawskich Krzysztofa Karosa.
  • Poprawa dostępności przystanku PKP Służewiec. Na tyły Mordoru można dotrzeć pociągiem jadącym na lotnisko Chopina. Problem w tym, że przejście przez tory… jest nielegalne. Tzn. żeby dojść do Mordoru legalnie, trzeba wspinać się po schodach na wysoki wiadukt. Efekt jest taki, że rano większość pasażerów zeskakuje z peronu i biegnie przez tory, bo to najkrótsza droga. W odpowiedzi PKP PLK skierowały w to miejsce funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei i zapowiedziały ustawienie ogrodzenia, które uniemożliwi chodzenie na skróty. Tak jest najłatwiej. Tymczasem pracownicy z biur na Służewcu chcieliby przejścia podziemnego. PKP PLK nie wyklucza jego budowy, ale nie ma jeszcze w tej sprawie konkretnych planów inwestycyjnych.
  • Poprawa dojazdu autobusami. Doraźnym rozwiązaniem jest poprawa komunikacji między Dworcem Południowym i stacją metra Wilanowską a Galeria Mokotów obok Mordoru. Planowanych zmian jest dużo. Zarząd Transportu Miejskiego chce np. zwiększyć częstotliwość kursowania linii 365. Z kolei na nowej ul. Suwak szykuje linię autobusową: od metra Wilanowska przez Domaniewską i Suwak do Bokserskiej na południowych obrzeżach Mordoru.
  • Ułatwienia dla rowerzystów. Nowe drogi rowerowe są już zaplanowane: wzdłuż ul. Rzymowskiego, na Woronicza i Samochodowej. Rowerzyści twierdzą, że przu al. Wilanowskiej, gdzie jest szeroka jezdnia, mogłyby spokojnie zostać wytyczone pasy dla rowerów (nie wiadomo tylko, czy ta ulica wszystkie zmiany pomieści, bo planowany jest wzdłuż niej także tramwaj).
  • Carpooling. To rozwiązanie znane przede wszystkim z miast na zachodzie, które polega na wpuszczeniu na buspasy tych samochodów osobowych, w których jadą co najmniej dwie osoby (w niektórych systemach trzy). Czy mogłoby się sprawdzić na dojazdach do Mordoru? Być może. Minus jest taki, że carpooling można obejść. Np. we Włoszech kierowcy wozili na fotelu pasażera lalki z sex-shopów, które policyjne kamery monitoringu uznawały za pasażera.
  • Zmiana godzin pracy Mordoru. Jak zauważa Stowarzyszenie Siskom, nie każdy musi dojeżdżać do Mordoru na godz. 8 albo 9. Można próbować rozładowywać korki, różnicując godziny pracy. Do tego potrzeba by jednak dysponować potężną bazą danych, która uwzględniałaby m.in. godziny dojazdów pracowników, ich zachowania komunikacyjne, kierunki podróży po pracy – i dopiero na tej podstawie spróbować rozsunąć w czasie szczyt przewozowy.
  • Pełnomocnik ds. Mordoru. Postulat powołana pełnomocnika do ratowania Mordoru podniosła Karina Koziej ze stowarzyszenia Lepszy Służewiec. Jak podkreśliła, problemy z obsługą komunikacyjną występują też np. w biznesowej dzielnicy Zuidas w Amsterdamie. Tam jednak w urzędzie miasta jest osobna komórka, która zajmuje się wyłącznie tym obszarem, inicjując i koordynując nowe rozwiązania. – Skoro w Warszawie mieliśmy już pełnomocników ds. Wisły, rowerów i Pragi, nie widzę powodu, żeby nie wyznaczyć kogoś do rozwiązania problemów Mordoru – mówi Karina Koziej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama

reklama

  • NieoTakePolskie(2016-01-22 17:40) Odpowiedz 4458

    Tak na szybko - zamienić ścieżki rowerowe na parkingi i od razu sporo miejsc przybędzie. A w dalszej perspektywie zbudować kilka wielopoziomowych parkingów.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • HOBBIT(2016-01-22 21:01) Odpowiedz 351

    Przejęcie i zaangażowanie UM wygląda następująco; wzdłuż Domaniewskiej, przy skrzyżowaniu z Postępu jest ok.10m chodnika w tragicznym stanie, wąski, z wystającą studzienką, nierówny z kałużami, z trudem mijają się tam dwie osoby , a codziennie przechodzi tamtędy kilka tysięcy ludzi, po błocie, po kałużach. Dwa miesiące temu zgłosiłem do UM. Odpowiedź: Brak funduszy na realizację! Q..wa na 10m chodnika nie mają funduszy !!! Tysiące ludzi codziennie taplają się w błocie, a "Planiści" mają "niezwykły pomysł" !! To ja mam zwykły pomysł: ZAMIAST PLANOWAĆ WEŹCIE SIĘ DO ROBOTY I ZRÓBCIE COŚ DLA LUDZI !!!

  • janek(2016-01-22 17:17) Odpowiedz 2821

    potrzebne są 3 rzeczy: 1) drugi peron po wschodniej stronie torów SKM 2) tramwaj z Metra Wilanowskiej 3) zniechęcenie do poruszania się samochodami i Park and Ride na południowych stacjach SKM

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • PW(2016-01-22 18:07) Odpowiedz 2814

    Co za idiota proponuje zbudować tunel pod torami, żeby nie trzeba było wchodzić na wiadukt? Przecież to nonsens! Chodzi o to, że ludziom nie chce się wchodzić po schodach, więc tunel nic tu nie zmieni.

    Pokaż odpowiedzi (4)
  • ktos(2016-01-22 17:57) Odpowiedz 174

    Otworzona nowa wołoska dużo pomogła. Myślę, że przedłużenie woronicza do ŻiW oraz połączenie Suwaka z Marynarską pomogło by i ruch zrobił by się normalniejszy..

  • bywalec(2016-01-23 00:37) Odpowiedz 161

    Poprawa dostępności przystanku PKP Służewiec - Punkt śmiech na sali. Zbudowanie przejścia pod torami będzie kosztować kilka milionów a przejście góra już istniej. Nie wierzę żeby duża grupa ludzi rezygnowała z dojazdu pociągiem przez to że musi wejść 30 schodków do góry. Co innego jakoś pociągów. Jeżdżę codziennie i w obecnej chwili spóźnienia to średn 3 dni w tygodniu. A później nie dość że pociąg jedzie 30 minut opóźniony to jeszcze ludzie upchani w nim jak w tokijskim metrze. Nic tylko się cieszyć że część ludzi jedzie autem. Niby jest teraz remont ale wcześniej nie było wiele lepiej. A jak remont ma trwać 3 lata to szybko się nic nie zmieni.

  • sd(2016-01-23 06:42) Odpowiedz 1550

    Glupota wladz miasta!!! W kazdym europejskim miescie gdzie buduje sie zaglebia biurowe, wladze zapewniaja odpowiednia komunikacje. W kazdym cywilizowanym miescie w takim miejscu jest stacja metra i zapewnione miejsca parkingowe. Dlaczego miasto nie moze wybudowac parkingu wielopoziomowego. Gdbyby ceny byly rozsadne wielu ludzi wykupiloby karnety miesieczne na parkowanie!!!!

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • ktos(2016-01-22 19:08) Odpowiedz 145

    ps Panie Konradzie super artykuły "infrastrukturalne" w Forsalu. Nie ukrywam, w dużej mierze ze względu na tego typu wpisy odwiedzam serwis (Drugi biegun p. Woś :))

  • HOBBIT(2016-01-22 21:04) Odpowiedz 60

    Przejęcie i zaangażowanie UM wygląda następująco; wzdłuż Domaniewskiej, przy skrzyżowaniu z Postępu jest ok.10m chodnika w tragicznym stanie, wąski, z wystającą studzienką, nierówny z kałużami, z trudem mijają się tam dwie osoby , a codziennie przechodzi tamtędy kilka tysięcy ludzi, po błocie, po kałużach. Dwa miesiące temu zgłosiłem do UM. Odpowiedź: Brak funduszy na realizację! Q..wa na 10m chodnika nie mają funduszy !!! Tysiące ludzi codziennie męczą się na klepisku, a "Planiści" mają "niezwykły pomysł" !! To ja mam zwykły pomysł: ZAMIAST PLANOWAĆ WEŹCIE SIĘ DO ROBOTY I ZRÓBCIE COŚ DLA LUDZI np. NAPRAWCIE 10 ZASRANYCH METRÓW CHODNIKA !!

  • Bartek(2016-01-25 10:48) Odpowiedz 61

    "Po pierwsze, nierównowaga między liczbą pracujących a mieszkających (80 tys. do 4 tys.)." Dlaczego więc proponuje się tylko usprawnienia komunikacyjne? Należy w tych okolicach zrealizować kilka inwestycji mieszkaniowych, w dużej mierze na wynajem. Każdy tysiąc pracowników mieszkający w okolicy to tysiąc mniej aut każdego ranka w korkach.

  • mstw(2016-01-23 13:46) Odpowiedz 60

    La Defense, a nie "La Defence".

  • zenont(2016-01-23 13:40) Odpowiedz 61

    Może dałoby się zrobić zwykły przejazd kolejowy pomiędzy Konstruktorską a nieużywanym fragmentem trasy N-S. to nie powinno być bardzo drogie, a sporo powinno pomóc.

  • niech_ktoś_w_zarządzie_ruszy_pustkownicą(2016-01-25 10:19) Odpowiedz 53

    jak zwykle jakieś drogie głupie inwestycje, które nic nie zmienią. Niech jakiś baran z partii który siedzi na urzędniczym stanowisku od planowania ruchu przyjedzie na miejsce i ruszy pustą czaszką. Toż tam aż się prosi o głupią tanią zmianę ruchu, "zakaz skrętu w lewo w postępu z marynarskiej i wyłączenie świateł na skrzyżowaniu postępu i marynarskiej plus zrobienie przejścia podziemnego w miejscu gdzie jest przystanek postępu na marynarskiej, albo gdzieś między przystankami taśmową i postępu." Te światła to jedyny korek, i głupota. To najtańsze, najszybsze, a kolejny głupi wiadukt jak ten z rzymowskiego w marynarską, to po prostu kolejne świadome wywalenie kasy w przekręty finansowe. W suwałkach była awaria, zgasły wszystkie światła, jaki efekt - ludzie nieco zwolnili ruch się upłynnił, korki w ciągu pól godziny znikły z miasta. To tyle na temat planowania pociotków powsadzanych po znajomościach i układach partyjnych, co d. świętej nie ruszą na miejsce by zobaczyć na czym problem polega. Druga sprawa wręcz gwałtownie potrzeba wcięć w trawnikach i 6 metrowych chodnikach, zróbcie tam parkingi. Bo ludzie stawiają samochody na ulicach i ruch się tarasuje!

  • novi(2016-01-23 13:16) Odpowiedz 30

    tramwaje pętli sluzewiec do krakowskiej / hynka.

  • kijem_ich(2016-01-23 11:13) Odpowiedz 31

    Nie orki tylko ORCZYKI

  • HOBBIT(2016-01-22 21:05) Odpowiedz 21

    Przejęcie i zaangażowanie UM wygląda następująco; wzdłuż Domaniewskiej, przy skrzyżowaniu z Postępu jest ok.10m chodnika w tragicznym stanie, wąski, z wystającą studzienką, nierówny z kałużami, z trudem mijają się tam dwie osoby , a codziennie przechodzi tamtędy kilka tysięcy ludzi, po błocie, po kałużach. Dwa miesiące temu zgłosiłem do UM. Odpowiedź: Brak funduszy na realizację! Q...a na 10m chodnika nie mają funduszy !!! Tysiące ludzi codziennie męczą się na klepisku, a "Planiści" mają "niezwykły pomysł" !! To ja mam zwykły pomysł: ZAMIAST PLANOWAĆ WEŹCIE SIĘ DO ROBOTY I ZRÓBCIE COŚ DLA LUDZI np. NAPRAWCIE 10 ZASRANYCH METRÓW CHODNIKA !!

  • An(2016-01-22 18:12) Odpowiedz 212

    Metro (pętla) z Kabat do Chopina i dalej do +/- Wierzbna zamknęłoby temat korków.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • JKM_lubi_dzem(2016-01-28 05:02) Odpowiedz 12

    A dlaczego miasto ma budować dojazd? Jak wolny rynek potrafił nastawiać biurowców to drogi też wybuduje. Przestańcie wreszcie liczyć na państwo.

  • ZATUNELEMPODTORAMI(2016-01-28 17:09) Odpowiedz 00

    Tunel powinien powstać pod całą trasą NS S79 i pod torami. póki trasa nie jest wykorzystywana w całości warto to zrobić TERAZ.

  • Doradca(2016-01-22 23:13) Odpowiedz 0101

    Polecam kredyt hipoteczny w BPH https://secure.bph.pl/AtomWeb/SkinServlet?pageId=1453500601475

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie »

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze