Jeszcze dziś w Sejmie drugie czytanie projektu ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci wprowadzającej ten program. Głosowanie - jutro.

Wieloletni redaktor naczelny "Tygodnika Solidarność" Andrzej Gelberg uważa, że rządowe rozwiązania poprawią dzietność. Zwrócił uwagę, że mówienie w tym kontekście o sprawiedliwości jest nieporozumieniem. Chodzi bowiem o to, by drugie i kolejne dzieci otrzymywały 500 złotych, co poprawi demografię. Zdaniem publicysty, byłoby dobrze, gdyby na trzecie dziecko było jeszcze więcej pieniędzy niż na drugie, co jeszcze wyraźniej wskazywałoby intencje rządu.

Rządowy projekt przewiduje, że w mniej zamożnych rodzinach będą pieniądze także na pierwsze dziecko . Zdaniem Andrzeja Gelberga, program "Rodzina 500 Plus" zostanie sprawnie wprowadzony w życie, a krytyczne uwagi ze strony opozycji pod adresem tego projektu są nieporozumieniem.

Podczas wczorajszego pierwszego czytania projektu ustawy posłowie opozycji zarzucali premier Beacie Szydło kłamstwo wyborcze. Odtwarzano z tabletu słowa szefowej rządu wypowiedziane w czasie jednej z debat telewizyjnych. Tymczasem w oficjalnym programie PiS została zapisana wersja zgodna z obecną ustawą, że 500 złotych będzie wypłacane od drugiego dziecka, zaś na jedno - tylko rodzinom najbiedniejszym.

O pozytywnym wpływie rządowego programu na demografię mówi też profesor Julian Auleytner z Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej. Podkreśla, że inwestycja w dzieci jest bardzo ważna dla gospodarki. Zwraca uwagę, że rodzina mając dzieci, wychowując je i kształcąc, dostarcza państwu pracowników i podatników. Państwo powinno więc wspierać rodziców chcących mieć liczne potomstwo - uważa profesor. Zwraca też uwagę, że o ważnych funkcjach rodziny często zapominano w naszym kraju. W innych krajach, na przykład w Niemczech, eksponuje się to, że inwestycja w dziecko jest inwestycją w przyszłego podatnika. Profesor Auleytner uważa, że program "Rodzina 500 Plus", niewątpliwie był atutem wyborczym Prawa i Sprawiedliwości.

>>> Czytaj też: Emerytury będą głodowe. Zobacz, jak bardzo w twoim przypadku