Celem tych działań ma być ograniczenie napływu imigrantów, których liczba w tym roku, według przewidywań węgierskiego rządu, może być jeszcze większa niż w 2015 – wynika z informacji przekazanych podczas konferencji prasowej przez Janosa Lazara, ministra z gabinetu premiera Wiktora Orbana.

Po rozmowach z władzami Rumunii węgierski rząd bierze także pod uwagę inne sposoby radzenia sobie z napływem imigrantów.

Węgry ponadto są przeciwne planowi Unii Europejskiej, aby relokować uchodźców w Europie bezpośrednio z terytorium Turcji. Takie stanowisko węgierskiego rządu wynika z obaw, że w razie realizacji tego planu państwa członkowskie Unii byłby zmuszone do przyjęcia określonych kwot uchodźców – wyjaśniał na konferencji Lazar.

Twarde stanowisko wobec polityki Angeli Merkel

Węgry były pierwszym z krajów Unii Europejskiej, który zdecydował się na wzniesienie ogrodzenia granicznego, najpierw na granicy z Serbią, a następnie na granicy z Chorwacją. Węgierski premier Wiktor Orban należał do najzagorzalszych przeciwników polityki otwartych drzwi, prowadzonej przez kanclerz Niemiec Angelę Merkel.

Niemiecka kanclerz 8 lutego podczas swojej ostatniej wizyty w Turcji stwierdziła, że jednym sposobem powstrzymania nielegalnej migracji przez Morze Egejskie z Turcji do Grecji jest zastąpienie jej migracją legalną. Oznaczałoby to, że państwa Unii Europejskiej zobowiązałyby się do przyjęcia imigrantów bezpośrednio z terytorium Turcji. W zamian za takie działania Turcja pomogłaby Europie zatrzymać nielegalną imigrację.

Przez Morze Egejskie w ubiegłym roku do Europy przedostało się ponad milion imigrantów.

>>> Czytaj też: Niemiecka giełda w zapaści. Inwestorzy uciekają w popłochu