DLA Piper: Korzyści z klauzuli obejścia prawa podatk. są trudne do oszacowania



Warszawa, 04.04.2016 (ISBnews) - Klauzula obejścia prawa podatkowego będzie miała charakter ogólny - może znaleźć zastosowanie do każdej transakcji zawieranej przez podatników. Będzie miała zastosowanie nie tylko do podatników podatku dochodowego od osób prawych (CIT), ale i podatników podatku dochodowego od osoby fizycznych (PIT), podatku od czynności cywilno-prawnych oraz podatku od spadków i darowizn, uważają doradca podatkowy, counsel kierujący praktyką podatkową DLA Piper Bartosz Matusik i doradca podatkowy, adwokat DLA Piper Marcelina Szwed. 

Pod koniec marca do Sejmu wpłynął rządowy projekt nowelizacji ustawy - Ordynacja podatkowa, który przewiduje wprowadzenie do polskiego systemu prawnego klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania.

"O wprowadzeniu klauzuli obejścia prawa podatkowego jest głośno już od kilku lat. Mówiło się o niej najczęściej w kontekście schematów agresywnej optymalizacji podatkowej, która umożliwiała znaczne ograniczenie opodatkowania, a w niektórych, ekstremalnych wypadkach, umożliwiała zupełny brak opodatkowania osiąganego dochodu. Wprowadzenie więc klauzuli obejścia prawa ma być jednym z działań, które doprowadzi do zmniejszenia liczby możliwych optymalizacji podatkowych i zwiększy wpływy budżetowe" - napisali specjaliści z DLA Piper w komentarzu przesłanym ISBnews.

Ich zdaniem, klauzula będzie miała charakter ogólny - może znaleźć zastosowanie do każdej transakcji zawieranej przez podatników - mowa więc tutaj nie tylko o działaniach restrukturyzacyjnych zmierzających do optymalizacji podatkowej, ale też do wszelkich transakcji dokonywanych w ramach bieżącej działalności. "Co więcej, klauzula ta będzie miała zastosowanie nie tylko do podatników podatku dochodowego od osób prawych (CIT), ale i podatników podatku dochodowego od osoby fizycznych (PIT), podatku od czynności cywilno-prawnych i podatku od spadków i darowizn. Nie można zatem twierdzić, że klauzula będzie służyła jedynie walce z międzynarodowymi koncernami unikającymi zapłaty podatku w Polsce" - czytamy także. 

Z drugiej strony, zastosowanie klauzuli obejścia prawa, według zapowiedzi Ministerstwa Finansów ma mieć charakter wyjątkowy. Z jej konstrukcji można wnioskować, że powinna być ona wykorzystywana jedynie w przypadku czynności i transakcji sztucznych, które są dokonywane w celu obniżenia podatkowych i nie zostałyby dokonane, gdyby osiągnięcie korzyści podatkowych nie było możliwe. Zatem, nie znajdzie ona zwykle zastosowania w odniesieniu do "zwykłej", bieżącej działalności gospodarczej. Dodatkowo, w projekcie ustawy wprowadzającej klauzulę obejścia prawa przewidziano, że klauzula może mieć zastosowanie jedynie w przypadkach, gdy osiągnięta korzyść podatkowa przekracza 100 tys. zł. Innymi słowy, podmioty o niewielkiej skali działalności, nawet jeśli dokonają ustaleń o sztucznym charakterze, ale korzyści wynikające z tych ustaleń nie przekroczą 100 tys. zł, napisali dalej eksperci. 

Według nich, klauzula obejścia prawa podatkowego w istocie wprowadzi prawo organu podatkowego do oceny, czy podmiot zawierając transakcję lub transakcje posłużył się sztuczną konstrukcją, której jedynym lub głównym uzasadnieniem jest ograniczenie obciążeń podatkowych. Jeśli dana transakcja (transakcje) zostanie uznana za sztuczną i nakierowaną na korzyści podatkowe, organ podatkowy będzie uprawniony do określenia konsekwencji podatkowych wynikających z alternatywnej transakcji, uznanej przez organ za "naturalną". 

"Istota klauzuli wydaje się jasna, natomiast jej stosowanie w konkretnych przypadkach będzie bardzo często związane z wątpliwościami. Przede wszystkim, wprowadzenie klauzuli obejścia prawa nie może oznaczać, że podatnicy muszą wybierać konstrukcje prowadzące do najwyższych obciążeń podatkowych. Przyjęcie innego stanowiska prowadziłoby do niedopuszczalnego znacznego ograniczenia zasady swobody umów" - uważają specjaliści z DLA Piper.  

Jedynym z przykładów ilustrujących tę zależność jest np. emisja obligacji prywatnych w miejsce pożyczki. Emisja obligacji nie podlega opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilno-prawnych, umowa pożyczki już tak (przy założeniu, że nie można wyłączyć opodatkowania - np. pożyczka została udzielona przez instytucję finansową lub przez wspólnika spółce kapitałowej). "Organy podatkowe mogą twierdzić, że także w tym wypadku mamy do czynienia z działaniem zmierzającym do ograniczenia obciążeń podatkowych, ale nie uzasadnia to zastosowania klauzuli obejścia prawa, gdyż zastosowana konstrukcja nie jest sztuczna i podatnik mógłby ją realnie rozważać również, gdyby nie prowadziła do korzyści podatkowych" - podkreślają autorzy. 

Kolejnym z przykładów jest np. przekazanie składnika majątku (nieruchomości) zamiast zapłaty zobowiązania  (tzw. datio in solutum). Także i w tym przypadku, organy podatkowe mogą twierdzić, że datio in solutum zmierza do ograniczenia obciążeń podatkowych –  w niektórych sytuacjach (gdy brak opodatkowania VAT), takie przekazanie składnika majątku w porównaniu ze zwykłą sprzedażą doprowadziłoby do oszczędności w podatku od czynności cywilnoprawnych. 

"Po drugie, kwestia, czy zastosowana konstrukcja jest sztuczna i czy została wprowadzona dla ograniczenia obciążeń podatkowych zawsze jest ocenna. Przed ustawodawcą stoi zatem trudne zadanie takiego sformułowania zapisów klauzuli, by z jednej strony zapewnić jej skuteczność, ale z drugiej strony, sformułować możliwie jasne kryteria, których spełnienie wyłącza zastosowanie klauzuli. Istotne znaczenie będzie miała w tym zakresie także praktyka organów skarbowych w stosowaniu tej klauzuli, a w szczególności ich podejście do oceny sztuczności charakteru oraz poza podatkowego uzasadnienia zawarcia danej transakcji. Taka ocena wymaga często dobrej znajomości rynku i konkretnego sektora gospodarki. Jest to z pewnością wyzwanie dla aparatu skarbowego, który będzie klauzulę stosował konkretnych postępowaniach" - czytamy dalej. 

Zwacają oni uwagę na wprowadzoną w 2015 r. klauzulę rozstrzygania wątpliwości co do przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika. "Proszę zauważyć, że klauzula ta odnosi się bezpośrednio jedynie do wątpliwości w zakresie przepisów prawa podatkowego – i nie będzie miała zastosowania do wątpliwości co do natury transakcji oraz jej charakteru,  które, jak się wydaje, mogą być głównym obszarem sporów co do możliwości zastosowania klauzuli obejścia prawa. Jeżeli jednak wątpliwości będą wynikały z niejasnych przepisów klauzuli obejścia prawa podatkowego, wówczas organy podatkowe będą teoretycznie zobowiązane do interpretowania tych niejasnych przepisów na korzyść podatnika" - podkreślają. 

"Obecne brzmienie projektowanych przepisów przewiduje możliwość uzyskania ochrony przed zastosowaniem klauzuli o unikaniu opodatkowania. Służyć maja temu tzw. opinie zabezpieczające, potwierdzającej że dana transakcja jest uzasadniona ekonomicznie. Biorąc pod uwagę koszt uzyskania tej opinii (według projektu 20 000 zł) oraz termin wydania opinii (według projektu 6 miesięcy), należy uznać, że nie będzie to instrument wykorzystywany często" - dodają. 

"Wprowadzenie klauzuli obejścia prawa wydaje się przesądzone, szczególnie że podobne regulacje obowiązują w wielu krajach rozwiniętych. W praktyce, jej wejście w życie będzie miało funkcję prewencyjną - wydaje się, że zniechęci do wprowadzania agresywnych struktur podatkowych, co przełoży się na wyższe wpływy do budżetu państwa. Niemniej, ocena korzyści budżetowych wynikających z wprowadzenia klauzuli jest trudna, a szacunki tych korzyści niepewne" - podsumowują Matusik i Szwed. 

(ISBnews)