W poniedziałek w Warszawie z okazji wizyty ministra spraw zagranicznych Iranu odbyło się forum gospodarcze Polska-Iran.

Wiceminister rozwoju Paweł Chorąży podkreślił podczas swojego wystąpienia, że Iran ma szczególne znaczenie dla Polski - jest naszym głównym partnerem gospodarczym w tym regionie. Przypomniał, że polski rząd stworzył program "GO Iran", który ma ułatwiać współpracę polskich i irańskich firm, a także inwestowanie w tym kraju.

"Polska ma wiele do zaoferowania. Mam nadzieję, że ten nowy rozdział, który otwiera się przed Iranem (zniesienie większości sankcji na początku br. - PAP) i sukces Iranu będzie także sukcesem Polski" - podkreślił wiceminister.

Chorąży wskazał, że polskie produkty są obecne na irańskim rynku i są to np. polskie meble. "Ale to nie jest to, na czym chcielibyśmy kończyć, bo możliwości jest zdecydowanie więcej" - przekonywał.

Wiceminister energii Michał Kurtyka zapewnił irańskich partnerów, że mogą liczyć szczególnie na współpracę z polskimi firmami energetycznymi, paliwowymi. "Mogę zapewnić, że będziemy współpracować w gronie polskich firm, zarówno tych w tradycyjnym sektorze ropy i gazu jak PGNiG, Orlen czy Lotos, czy to w sprzedaży, czy eksploatacji złóż gazu i ropy" - zaznaczył.

Przedstawiciel ME dodał, że Polska i Iran powinny także współpracować w zastosowaniu technologii jądrowych w medycynie. Zwrócił tu uwagę na polskie Narodowe Centrum Badań Jądrowych. Centrum zajmuje się przede wszystkim badaniami podstawowymi z dziedziny fizyki subatomowej (fizyka cząstek elementarnych i jądrowa, fizyka plazmy gorącej itp.) oraz stosowaniem metod fizyki jądrowej i rozwijaniem technologii jądrowych. NCBJ produkuje m.in. radiofarmaceutyki czy narzędzia dla medycyny.

"Rozwija się taka możliwość, bo Polacy bardzo dobrze opanowali możliwości wykorzystania akceleratorów medycznych, wykorzystania izotopów takich jak molibden. Sektor szpitalny w Iranie bardzo się rozwija. To jeden z obszarów, bardzo ciekawy do współpracy" - ocenił Kurtyka.

Minister spraw zagranicznych Iranu Mohammad Dżawad Zarif podkreślił, że po zniesieniu sankcji Iran stwarza "najlepsze warunki do działalności gospodarczej, inwestycyjnej, pomysłów joint venture - to najlepszy okres, jaki można sobie wyobrazić do współpracy".

Gość dodał, że wzrost gospodarczy w Iranie jest większy niż światowa średnia (w 2014 r. PKB wyniósł 3 proc.). "Jesteśmy najbardziej stabilnym i najbardziej bezpiecznym krajem w tym regionie. "Jesteśmy też krajem tranzytowym. Leżymy na przecięciu szlaków handlowych z zatoką Perską, Morzem Kaspijskim, ale też w kierunku wschodnim - Indiami i Chinami" - podkreślił Dżawad Zarif.

Przedstawiciele irańskiej delegacji przekonywali, że ich kraj może się stać "hubem" dla polskich towarów na inne rynki, m.in. dalekowschodnie czy rynek rosyjski.

Szef dyplomacji Iranu zwrócił uwagę, że szczególną rolę w tym kraju może odegrać sektor prywatny, który "może być tą lokomotywą, która będzie ciągnęła nasze relacje gospodarcze".

Irańczycy uważają, że polsko-irańska współpraca może się szczególnie rozwijać w energetyce, technologiach środowiskowych (np. odnawialne źródła energii), czy działaniach infrastrukturalnych. Iran jest otwarty także na tworzenie linii produkcyjnych w tym kraju.

Na początku br. USA i UE zniosły sankcje gospodarcze i finansowe nałożone na Iran w związku z jego programem atomowym. Umożliwiło to Iranowi eksport ropy do Unii. Iran odzyskał też dostęp do międzynarodowych rynków finansowych.

W niedzielę szefowie polskiej i irańskiej dyplomacji przekonywali, że w przyszłości obroty handlowe między naszymi krajami mogą sięgać 1 mld dolarów. W 2014 r. polski eksport do Iranu wyniósł 34,9 mln euro, import 22,4 mln euro, a obroty handlowe przekroczyły wartość 57 mln euro. Rok 2015 pomimo znacznego wzrostu obrotów handlowych nie przyniósł ożywienia w relacjach gospodarczych między państwami. Eksport w okresie od stycznia do września 2015 r. wyniósł prawie 27,6 mln euro, natomiast import przekroczył 19,7 mln euro. Dla porównania, w roku 2011 łączna wartość wzajemnej wymiany handlowej sięgnęła kwoty blisko 167 mln euro.