Elewarr ma już podpisane umowy na przechowywanie 120 tys. ton ziarna. Z ubiegłego sezonu w magazynach pozostaje jeszcze 70 tys. ton zbóż, które wkrótce zostanie odebrane przez kupców.

Prezes spółki Bogdan Drechna, na niedawnym spotkaniu z kierownictwem resortu rolnictwa poinformował, że spółka sprzedała ubiegłoroczne zapasy i spłaciła długi. Zarząd zgromadził własne środki finansowe oraz podpisał korzystniejszą, od zawieranych w latach poprzednich, umowę na kredyt skupowy. Zawierane są też nowe kontrakty handlowe.

Elewarr w tym roku zamierza skupić podobne ilości zbóż i rzepaku, co w poprzednich latach. W ubiegłym roku spółka kupiła ok. 200 tys. ton ziarna., a w 2014 - ok. 190 tys. ton. W poprzednich latach skup był niższy.

Na realizację planów skupowo – usługowych Spółka zamierza wykorzystać 100 proc. posiadanej powierzchni technologicznej. Elewarr dysponuje powierzchnią magazynową ponad 630 tys. ton, ale w praktyce, ze względów technologicznych, może przyjąć 530 tys. ton ziarna. Dodatkowo świadczy usługi m.in. dosuszania ziarna czy tez jego wietrzenia.

Jak wyjaśnił PAP dyrektor departamentu rynków rolnych ministerstwa rolnictwa Waldemar Sochaczewski, Elewarr jest przede wszystkim spółką przechowalniczą i głównie z tego tytułu uzyskuje zyski. Cena tych usług musi pokryć koszty stałe utrzymania magazynów oraz powinien przynieść zysk. Dodał, że spółka nie osiąga dużych dochodów, ale możliwe jest wypracowanie dodatniego wyniku finansowego na poziomie ok. 1-1,5 mln zł.

W celu usprawnienia skupu magazyny Spółki otwarte są od piątku do soboty, a w uzasadnionych przypadkach również w niedzielę. Pracownicy obsługują dostawców do ostatniego klienta.

Elewarr jest spółką z 100 proc. udziałem Agencji Rynku Rolnego i jest nadzorowany przez ministra rolnictwa. Poprzednia koalicja rządowa w czerwcu ub.r. zaproponowała przekazanie udziałów tej spółki do resortu skarbu. Stało się to na skutek opinii Najwyższej Izby Kontroli, które wskazała na nieprawidłowości w spółce i rekomendowała nawet rozważenie jej likwidacji. Jednak projektowane przepisy w tej sprawie zostały już wykreślone na etapie prac sejmowych. Przeciwko takim planom negatywnie opowiedziały się także rolnicze organizacje.