statystyki

Napięcie między Ukrainą i Rosją rośnie. Pilne spotkanie Rady Bezpieczeństwa ONZ

11 sierpnia 2016, 17:32 | Aktualizacja: 11.08.2016, 17:35
Źródło:PAP
Krym, Ukraina

Krym, Ukrainaźródło: ShutterStock

Rada Bezpieczeństwa ONZ omówi w czwartek na posiedzeniu za zamkniętymi drzwiami pogłębiające się napięcia między Rosją a Ukrainą w związku z zarzutami Moskwy, że Kijów przygotowuje ataki na anektowanym Krymie - poinformowali dyplomaci.

Reklama

Reklama

O zorganizowanie pilnego spotkania zabiegała ukraińska misja przy ONZ.

Ponadto anonimowy przedstawiciel NATO powiedział dziennikarzom, że Sojusz jest głęboko zaniepokojony tarciami między Rosją a Ukrainą i uważnie obserwuje sytuację. Ocenił on, że Rosja nie przedstawiła żadnych dowodów na poparcie formułowanych przez siebie oskarżeń, według których Ukraina wysłała sabotażystów, aby przeprowadzili ataki na anektowanym w marcu 2014 roku półwyspie.

Wcześniej ukraiński prezydent Petro Poroszenko zarządził, aby siły stacjonujące w pobliżu granicy administracyjnej z Krymem i linii frontu w Donbasie zwiększyły gotowość bojową. Służby prasowe prezydenta podały, że zlecił on MSZ zorganizowanie rozmów z przywódcami Francji, Niemiec, USA, a także szefem Rady Europejskiej i prezydentem Rosji.

W środę rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) poinformowała, że Ukraińcy planowali przeprowadzić atak terrorystyczny na Krymie, którego celem byłaby krytyczna infrastruktura. Według FSB zlikwidowano tworzącą się ukraińską siatkę szpiegowską i udaremniono próbę przerzucenia innej grupy dywersyjnej na Krym.

Po tych doniesieniach Putin oskarżył Ukrainę o stosowanie "praktyki terroru" w celu sprowokowania nowego konfliktu i zdestabilizowania zajętego przez Rosję Krymu.

Informacjom FSB zaprzeczyły kategorycznie ukraińskie ministerstwo obrony i wywiad wojskowy, który według Moskwy miał organizować dywersję. Poroszenko oświadczył natomiast, że rosyjskie oskarżenia to fantazje i cyniczny pretekst do dalszych militarnych gróźb wobec Kijowa.

>>> Czytaj też: Najwyższa gotowość bojowa na Ukrainie. Coraz więcej rosyjskich wojsk na granicy z Krymem


Reklama

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze