statystyki

Drugi dzień poszukiwań „złotego pociągu”; planowany przekop nasypu kolejowego

17 sierpnia 2016, 09:51 | Aktualizacja: 17.08.2016, 10:55
Źródło:PAP
Ekipa poszukująca w Wałbrzychu tzw. złotego pociągu planuje w środę rozpoczęcie przekopu nasypu kolejowego na głębokość kilkunastu metrów. To drugi dzień poszukiwań składu z czasów II wojny światowej. We wtorek wykonano dwa „wykopy kontrole” i natrafiono na litą skałę.

Reklama

Reklama

Prace poszukiwawcze prowadzone są w okolicach 65. kilometra linii kolejowej Wrocław-Wałbrzych przez firmę XYZ należącą do Piotra Kopera i Andreasa Richtera, którzy w sierpniu ub.r. zgłosili rzekome znalezisko. W poszukiwania zaangażowanych jest ponad 60 osób. To m.in. saperzy, chemicy, geolodzy i archeolodzy.

Jak powiedział PAP rzecznik firmy XYZ Andrzej Gaik, w środę planowane jest rozpoczęcie przekopu nasypu kolejowego na głębokość kilkunastu metrów. „Prowadzone będą również prace w miejscu, gdzie spodziewamy się natrafić na pozostałości po starej linii kolejowej” - dodał Gaik.

Rzecznik poinformował, że we wtorek, pierwszego dnia prac poszukiwawczych, wykonano dwa „wykopy kontrolne”. „Pierwszy na głębokość 4 metrów i tam natrafiono na litą skałę; drugi na głębokość 8 metrów, tam była już sama ziemia. Geolog stwierdził, że jest to ziemia nawieziona z innego miejsca” - powiedział Gaik.

Prace przygotowawcze do prowadzenia poszukiwań rozpoczęły się w piątek. Teren został ogrodzony, wycięto część drzew. W niedzielę i w poniedziałek teren poszukiwań był badany georadarami.

Poszukiwania mają potrwać dwa tygodnie, jednak eksploratorzy spodziewają się wyników już w pierwszym tygodniu. Plany poszukiwań zakłada wykonanie trzech przekopów na długości około 100 metrów w odstępach 30 metrowych.

Aby rozpocząć poszukiwania tzw. złotego pociągu firma XYZ musiała uzyskać zgody z kilku instytucji, m.in. od Lasów Państwowych, PKP PLK oraz Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Piotr Koper i Andreas Richter zgłosili odnalezienie tzw. złotego pociągu w sierpniu ubiegłego roku. Sprawa stała się bardzo głośna w Polsce i za granicą. Według mediów w okolicach Wałbrzycha miałby się znajdować ukryty pociąg z II wojny światowej. Podawano m.in., że może chodzić o legendarny zasypany pociąg ze złotem i kosztownościami, wywiezionymi pod koniec wojny z Wrocławia.

Były generalny konserwator zabytków, wiceminister kultury Piotr Żuchowski wyrażał w sierpniu ubiegłego roku przekonanie, że "złoty pociąg" istnieje "na ponad 99 procent". Jednak zdaniem części ekspertów "złoty pociąg" - przynajmniej z takim ładunkiem - to legenda.

W grudniu 2015 r. na zlecenie wałbrzyskiego magistratu nieinwazyjne badania terenu niezależnie od siebie przeprowadzili naukowcy z krakowskiej AGH oraz firma XYZ. W raporcie ekipy z AGH pokreślono, że na wskazanym terenie być może znajduje się zasypany tunel kolejowy, jednak pociągu tam nie ma. Z kolei firma XYZ w swoim raporcie wskazała, że w przebadanym gruncie występują anomalie, mogące świadczyć o tym, że pod ziemią jest skład kolejowy z czasów II wojny światowej.(PAP)

Reklama

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze