statystyki

Sprytna metoda da rządowi 10 mld zł. Stracą akcjonariusze państwowych spółek

8 września 2016, 06:00 | Aktualizacja: 08.09.2016, 11:37
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Złoty

Złotyźródło: Bloomberg
autor zdjęcia: Bartek Sadowski

Policzyliśmy, ile pieniędzy mogłoby wpłynąć do państwowej kasy, gdyby wobec publicznych spółek kontrolowanych przez państwo zastosować metodę podwyższenia wartości nominalnej akcji, przećwiczoną właśnie w przypadku PGE.

Reklama

Reklama

Minister energii Krzysztof Tchórzewski nazwał pilotażem poniedziałkową uchwałę walnego zgromadzenia akcjonariuszy Polskiej Grupy Energetycznej, podnoszącą wartość nominalną papierów spółki z 10, do 10,25 zł. Operacja zostanie sfinansowana poprzez przeniesienie 467 mln zł z kapitału zapasowego na kapitał zakładowy. Od całej operacji fiskus ma otrzymać 19-proc. podatek, czyli ok. 100 mln zł.

Kapitał zapasowy spółek stanowią przede wszystkim niewypłacone zyski z lat poprzednich. Naturalnym sposobem ich dystrybucji jest wypłata dywidendy. Ale wtedy pieniądze otrzymują wszyscy akcjonariusze, proporcjonalnie do posiadanych udziałów. Podatek natomiast trafia tylko do jednego z nich – Skarbu Państwa.

Minister Tchórzewski zapowiedział, że podobna operacja może zostać przeprowadzona także w innych spółkach kontrolowanych przez jego resort. Ministerstwu podlegają koncerny energetyczne (prócz PGE, także Enea, Energa, Tauron), PKN Orlen, Lotos oraz gazowy monopolista PGNiG. Z tych firm Skarb Państwa mógłby uzyskać ok. 4 mld zł, a gdyby pomysł rozszerzyć także na inne kontrolowane przez państwo giełdowe spółki, takie jak PKO BP czy KGHM, kwota mogłaby urosnąć do 10 mld zł, niemal połowy rocznego kosztu programu Rodzina 500 Plus i znacznie więcej niż co roku do budżetu trafia z dywidend wypłacanych przez spółki, w których państwo ma udziały.

- To bardzo zły pomysł z punktu widzenia rynku kapitałowego i postrzegania polskiej gospodarki za granicą. Z jednej strony mówimy, że chcemy przyciągać inwestorów, z drugiej pokazujemy jak nie respektujemy zasad obowiązujących na cywilizowanych rynkach – mówi Sebastian Buczek, prezes i główny udziałowiec Quercus TFI.

Na poniedziałkowym zgromadzeniu akcjonariuszy PGE reprezentowanych było kilkuset zagranicznych inwestorów i kilkanaście krajowych instytucji finansowych. Żaden z nich nie poparł pomysłu Ministerstwa Energii, a pięciu zgłosiło do protokołu sprzeciw wobec stosownych uchwał, to otwiera im drogę do próby ich uchylenia na drodze sądowej. Podobnie zapewne będzie, jeśli państwowy właściciel zechce identyczną metodą wyciągnąć gotówkę z innych firm.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama

Reklama

  • jacezar(2016-09-08 09:13) Odpowiedz 368

    Polska wstaje z kolan... i chwile potem pada ryjem na beton

  • asla(2016-09-08 09:45) Odpowiedz 275

    zamiast powstac z kolan upadla na glowe

  • lech2011(2016-09-08 11:37) Odpowiedz 193

    Stracą akcjonariusze państwowych spółek ------ bo to jest PRL bis. I metody komunistyczne. Obdzieramy kułaków.

  • PrawieSprawiedliwy(2016-09-08 12:15) Odpowiedz 70

    Doktor praw komunizmu robie renacjonalizację kosztem udziałowców. Co udziałowcy na zrąbanie DEWIDENDY ministrantami żoliborskiego kacyka? Pewnie będą pozbywać się trefnych papierów gdzie ich dochód zostaje przeniesiony w "świetlaną przyszłość"...

  • Obserwator(2016-09-08 08:18) Odpowiedz 636

    może to i dobry pomysł

  • staryapacz(2016-09-08 15:02) Odpowiedz 52

    Jak tak to niech SP odkupi od prywatnych udziałowców ich akcje. Ja juz teraz wychodze ze wszystkich spólek SP. Po co V-premier jeździ do Anglii kiedy tu się ośmiesza

  • ZQW(2016-09-08 10:07) Odpowiedz 33

    Nie bardzo rozumiem w jaki sposób od zwykłego przeksięgowania kapitału miałby być płacony podatek dochodowy? Tego typu operacje nie podlegają ustawie o pdop bo nie są związane z powstawaniem przychodu.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • piotr34(2016-09-08 16:53) Odpowiedz 24

    "pokazujemy jak nie respektujemy zasad obowiązujących na cywilizowanych rynkac"-to co mamy sobie forse na wydatki budzetowe po prostu wydrukowac?Bo tacy "cywilizowani" Japonczycy to sobie wydrukowuja 60% budzetu,USA niewiele mniej itp.

  • MalaRysa(2016-09-08 17:19) Odpowiedz 20

    Temu panu ministrowi należy kazać zamknąć usta. Morawiecki się stara, czaruje inwestorów zagranicznych a ten chlapie językiem na prawo i lewo.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze