Branża budowlana pod presją. Niska rentowność i 1,85 mld zł długów

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
dzisiaj, 13:24
Branża budowlana pod presją. Niska rentowność i 1,85 mld zł długów
Branża budowlana pod presją. Niska rentowność i 1,85 mld zł długów/Materiały prasowe
Przedsiębiorstwa z branży budowlanej są zadłużone w sumie na 1,85 mld zł - wynika z raportu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej. Czynnikiem negatywnie wpływającym na wypłacalność firm jest niska rentowność działalności, która wynika z ostrej konkurencji i wysokich kosztów.

Branża budowlana tonie w długach

Prawie połowa wszystkich zaległości sektora przypada na firmy zajmujące się specjalistycznymi robotami budowlanymi. Łącznie zadłużone są one na 846,2 mln zł. Drugie miejsce zajmują przedsiębiorstwa wznoszące budynki, które mają w sumie 758 mln zł zaległości. Pozostałe ponad 245 mln zł przypada na firmy budujące obiekty inżynierii lądowej i wodnej. Według danych Krajowego Rejestru Długów, 45 621 firm budowlanych ma przeterminowane zobowiązania finansowe na łączną kwotę 1,85 mld zł.

Najliczniejszą grupę dłużników stanowią jednoosobowe działalności gospodarcze. Jest ich 29 740, a łączna kwota ich długów wynosi 853,6 mln zł. Spółki prawa handlowego, choć mniej liczne, odpowiadają za wyższą kwotę zaległości, sięgającą blisko 996,1 mln zł. Jedna z nich winna jest firmie z tej samej branży niemal 18,5 mln zł, co stanowi rekordową kwotę nieuregulowanego zobowiązania w budownictwie.

Zaległości to nie tylko problem firm

„Zaległości jednej firmy rzadko pozostają jej indywidualnym problemem. Jeśli wykonawca nie otrzymuje zapłaty na czas, opóźnia płatności wobec podwykonawców, dostawców materiałów czy leasingodawców. Dane pokazują, że najmniejsi przedsiębiorcy są najliczniejszą grupą dłużników, ale największe kwoty zaległości generują większe podmioty. To szczególnie niebezpieczne, bo ich problemy płynnościowe mogą oddziaływać na cały łańcuch realizacji inwestycji” – zauważył Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Główne problemy to rosnące koszty

Autorzy raportu zaznaczyli, że na kondycję sektora negatywnie wpływają rosnące koszty. W kwietniu wzrosły ceny usług budowlanych – średnio o 4,2 proc. miesiąc do miesiąca, w usługach wykończeniowych o 5,7 proc., a w pracach terenowych o 5,1 proc. Dodatkowym obciążeniem pozostają ceny materiałów i sytuacja na rynkach surowców, które według szacunków portalu mogą przełożyć się na ok. 4-procentowy wzrost kosztów budowy w skali roku.

W ocenie ekspertów, najnowsze dane makroekonomiczne pokazują jedynie ograniczone odbicie po bardzo słabym lutym, ale nie wskazują jeszcze na trwałą poprawę sytuacji na rynku. Z najnowszego raportu GUS za marzec 2026 roku wynika, że produkcja budowlano-montażowa była o 0,4 proc. wyższa niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Skala wzrostu pozostaje więc symboliczna, szczególnie w zestawieniu z narastającymi problemami płynnościowymi firm.

„Największym problemem pozostaje niska rentowność prac. Firmy funkcjonują pod presją rosnących kosztów pracy, paliw i wybranych materiałów, a jednocześnie silna konkurencja zmusza je do składania bardzo agresywnych ofert. To klasyczne »przekleństwo najniższej ceny« - kontrakt można wygrać, ale coraz trudniej na nim zarobić. Po okresie dekoniunktury głód zleceń sprawia, że część firm akceptuje stawki, które przy obecnych kosztach szybko stają się zagrożeniem dla płynności” – oceniła cytowana w raporcie Sandra Czerwińska, ekspertka Rzetelnej Firmy.

Opłacalność kontraktów oraz tempo przepływu pieniędzy

Największa część długu firm budowlanych (565 mln zł) należy się zarządcom wierzytelności. Dłużnicy zalegają też innym podmiotom z sektora budowlanego na 296 mln zł. Z kolei łączna suma zobowiązań wobec leasingodawców wynosi 133 mln zł.

Problemem branży nie jest już wyłącznie liczba nowych kontraktów, ale ich opłacalność oraz tempo przepływu pieniędzy między inwestorami, generalnymi wykonawcami, podwykonawcami i dostawcami. W takiej sytuacji nawet wzrost aktywności na rynku nie musi automatycznie oznaczać poprawy bezpieczeństwa finansowego firm.

Autorzy raportu zaznaczyli, że firmy budowlane nie tylko mają nieopłacone zobowiązania, ale same również czekają na zwrot 393 mln zł od swoich klientów i kontrahentów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj