Emerytury stażowe 2026 - w Sejmie są dwa projekty
W Sejmie nadal znajdują się dwa projekty dotyczące emerytur stażowych. Jeden projekt obywatelski wspierany przez NSZZ "Solidarność" (2021), drugi jest projektem poselskim (2024). Oba przewidują możliwość przejścia na emeryturę po osiągnięciu odpowiedniego stażu pracy, bez konieczności czekania do ustawowego wieku emerytalnego. Do dziś przepisy nie zostały jednak ostatecznie uchwalone.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej obecnie przygotowuje stanowisko rządu dotyczące wszystkich projektów emerytur stażowych procedowanych w Sejmie. Resort analizuje proponowanie rozwiązania i koszty dla budżetu państwa oraz możliwe warunki przechodzenia na wcześniejszą emeryturę. Jak wynika z najnowszych informacji, przygotowany przez Ministerstwo dokument trafił już do stałego Komitetu Rady Ministrów. Następnie został skierowany do dalszych uzgodnień międzyresortowych.
Ministerstwo nie ukrywa też, że odnosi się przychylnie do samej idei emerytur stażowych, choć jednocześnie podkreśla konieczność znalezienia rozwiązania, które nie będzie zbyt dużym obciążeniem dla finansów publicznych. Największe wątpliwości mają dotyczyć właśnie kosztów wprowadzenia nowych świadczeń.
Dla kogo emerytury stażowe?
Emerytury stażowe miałyby być przeznaczone dla osób, które przez wiele lat pracowały, opłacały składki, ale nie osiągnęły jeszcze ustawowego wieku emerytalnego. Głównym założeniem projektów jest możliwe zakończenie pracy wcześniej wyłącznie na podstawie odpowiednio długiego stażu pracy. W projektach, które obecnie znajdują się w Sejmie pojawiają się następujące warunki:
- kobiety co najmniej 35 lat stażu pracy,
- mężczyźni co najmniej 40 lat stażu pracy.
Chodzi oczywiście o okresy składkowe i nieskładkowe uwzględniane przez ZUS. Dodatkowo proponowane przepisy zakładają, że osoba ubiegająca się o emeryturę stażową musiałaby mieć zgromadzony odpowiedni kapitał emerytalny. Wyliczenia średnie nie mogłyby być niższe od minimalnej emerytury, która aktualnie wynosi 1978,49 zł brutto.
Według medialnych doniesień Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej może pracować również nad własnym wariantem emerytur stażowych - 38 lat dla kobiet i 43 lata dla mężczyzn.
Podsumowując, nie każdy pracownik z odpowiednim stażem automatycznie uzyskałby prawo do wcześniejszego świadczenia. Duże znaczenie miałaby również wysokość składek odprowadzanych do ZUS przez lata pracy.
Polecamy: KODEKS PRACY 2026
Emerytury stażowe budzą duże emocje - dlaczego?
Zwolennicy emerytur stażowych od lat podkreślają, że wiele osób rozpoczęło pracę bardzo wcześnie i po 35 czy 40 latach pracy często nie ma już siły wykonywać obowiązków zawodowych do osiągnięcia ustawowego wieku emerytalnego. Dotyczy to szczególnie osób pracujących fizycznie lub tych, które zaczynały pracę zaraz po ukończeniu np. szkoły zawodowej.
Duże emocje wokół emerytur stażowych wynikają również z obaw o rynek pracy i finanse państwa. Jak przewidują analizy przywołane m.in. przez ZUS, wprowadzenie nowych przepisów mogłoby sprawić, że już w pierwszym roku z rynku pracy odeszłoby nawet 120 do 150 tys. osób.
Zwolennicy zmian podkreślają, że emerytury stażowe to byłoby sprawiedliwe rozwiązanie dla osób pracujących od młodości. Przeciwnicy ostrzegają jednak, że masowe przechodzenie na wcześniejsze emerytury mogłoby pogłębić problemy kadrowe i zwiększyć koszty dla systemu emerytalnego.
Emerytura nawet kilka lat wcześniej
Emerytury stażowe dla wielu oznaczałyby możliwość zakończenia pracy nawet kilka lat wcześniej niż obecnie. Najczęściej omawiany dziś wariant zakłada przejście na emeryturę po 35 latach stażu dla kobiet i 40 latach dla mężczyzn. To oznaczałoby, że osoby, które zaczęły pracę bardzo wcześnie, mogłyby uzyskać świadczenie nawet około 5-7 lat przed osiągnięciem obecnego wieku emerytalnego.
W przypadku kobiet wcześniejsze przejście na emeryturę byłoby możliwe nawet około 53-55 roku życia zamiast obecnych 60 lat, jeśli rozpoczęły pracę zaraz po szkole i bez większych przerw opłacały składki. Mężczyźni podobnie, mogliby kończyć aktywność zawodową, nawet około 58-60 roku życia, zamiast obecnych 65 lat.
Analizy pokazują jednak, że wcześniejsza emerytura oznaczałaby również niższe świadczenia dla części osób. Wynika to z zasad działania systemu emerytalnego w Polsce. Krótszy okres pracy to mniej odprowadzanych składek i mniej czasu na gromadzenie kapitału emerytalnego. Ponadto, zgromadzony przez lata kapitał emerytalny jest dzielony przez prognozowaną dalszą długość życia podawaną przez GUS. Im wcześniej ktoś przechodzi na emeryturę, tym statystycznie więcej miesięcy ZUS musi wypłacać świadczenie.
W debacie o emeryturach stażowych bardzo często pojawia się jednak argument, że wiele osób po przejściu na wcześniejszą emeryturę prawdopodobnie i tak nadal pracowałoby zawodowo, choć już na innych zasadach albo w mniejszym wymiarze. W obecnym systemie emerytalnym jest to możliwe. Osoba, która pobiera emeryturę i nadal pracuje oraz odprowadza składki do ZUS, może później złożyć wniosek o ponowne przeliczenie świadczenia. ZUS uwzględnia wtedy nowe składki zapisane na koncie emerytalnym. Przeliczenie emerytury można obecnie składać raz w roku albo po zakończeniu zatrudnienia. Dzięki temu świadczenie może stopniowo rosnąć. Nie są to zwykle ogromne kwoty, ale przy kilku kolejnych latach pracy różnica może być już zauważalna.
To właśnie dlatego część ekspertów uważa, że emerytury stażowe nie musiałyby oznaczać całkowitego wycofania się ludzi z rynku pracy. Wielu pracowników mogłoby przejść na świadczenie wcześniej, ale jednocześnie dalej pracować i zwiększać swoją emeryturę dodatkowymi składkami odprowadzanymi do ZUS.
Czy emerytury stażowe wejdą w życie w 2026 roku?
Według informacji podawanych przez media Zakład Ubezpieczeń Społecznych potrzebowałby co najmniej 6-9 miesięcy od momentu uchwalenia ustawy na przygotowanie systemów informatycznych oraz nowych procedur i zasad wyliczania świadczeń. Oznacza to, że nawet gdyby przepisy zostały uchwalone jeszcze w 2026 roku, ich wejście w życie musiałoby zostać przesunięte dopiero na początek 2027 roku.
Choć konkretna data wejścia przepisów w życie nadal nie jest znana, wiele wskazuje na to, że najbliższe miesiące mogą być kluczowe dla przyszłości emerytur stażowych w Polsce. Dla milionów pracowników byłaby to jedna z największych zmian w systemie emerytalnym od lat.
