Dania to kraj o rekordowo ujemnych stopach. Wnioski płynące z raportu DEC otworzą bez wątpienia pole do dyskusji nad wpływem luźnej polityki monetarnej na dystrybucję dochodów obywateli. Okazuje się bowiem, że bogaci zyskali znacznie więcej niż biedni.

Jak widać na poniższym wykresie, niskie koszty odsetkowe zbiegły się w czasie ze znacznym wzrostem dochodów kapitałowych:

Zdaniem autorów raportu niskie stopy są jednym z powodów, dla których dochody z kapitału wzrosły bardziej niż dochody rozporządzalne, co pogłębiło nierówności.

Innymi słowy, najbiedniejszych Duńczyków ominęły korzyści płynące ze wzrostu cen aktywów napędzanego przez luźną politykę monetarną rządu. Stopa zwrotu z benchmarkowego indeksu akcji przekroczyła od momentu pierwszego wprowadzenia ujemnych stóp w połowie 2012 roku 120 proc..

Argument mówiący o tym, że rozluźnienie polityki pieniężnej pogłębia nierówności nie jest nowy. Przeprowadzone w 2015 roku przez brukselski think tank Bruegel badania pokazały, że „niskie stopy procentowe, zakupy aktywów oraz inne akomodacyjne narzędzia polityki pieniężnej mają tendencję do podnoszenia cen aktywów, a tym samym sprzyjaniu bogatszym segmentom społeczeństwa, przynajmniej w krótkiej perspektywie czasowej”.

Zdaniem byłego szefa Rezerwy Federalnej Bena Bernanke argument ten nie obejmuje jednak całkowitych skutków prowadzenia tego typu polityki monetarnej. Prowadzenie luźnej polityki pieniężnej wyrównuje społeczne szanse poprzez zapewnienie stabilności i dobrobytu gospodarce jako całości.

Niskie stopy procentowe często wywołują wzrost inflacji, która zmniejsza relatywne koszty spłaty kredytów dla najuboższych oraz powoduje wzrost zatrudnienia. Do tego jednak jeszcze w Danii nie doszło. W okresie występowania ujemnych stóp roczna stopa inflacji właściwie tam spada.

Najważniejsze jest jednak to, że nierówności uwidaczniają się w długoterminowym trendzie, który jest wynikiem powstających wiele lat strukturalnych zmian społecznych.

Chociaż Dania jest jednym z krajów o najniższym poziomie nierówności na świecie, rosną one tam jednak nieprzerwanie od lat 90.

>>> Polecamy: Nie stać cię na mieszkanie? Australijczycy mają na to ciekawą receptę