Analitycy e-petrol Jakub Bogucki i Grzegorz Maziak prognozują, że litr benzyny 95 będzie kosztować 4,49-4,60 zł, diesla 4,34-4,43 zł, a autogazu 1,96-2,03 zł.

Jak wskazali, w mijającym tygodniu aż o 11 groszy podrożał olej napędowy do 4,37 zł za litr. Cena benzyny bezołowiowej 95 wzrosła o 9 groszy i średnio kosztuje 4,53 zł. Średnia cena autogazu to 1,99 zł, a LPG kosztuje 4 grosze więcej niż tydzień temu.

Z kolei analityczka BM Reflex Urszula Cieślak wskazała, że mijający tydzień przyniósł mniejszą dynamikę zamian cen paliw na rynku hurtowym, jak i detalicznych. To efekt - jej zdaniem - wyhamowania wzrostu cen ropy.

"O ile nie wydarzy się nic, co w sposób gwałtowny wpłynie na wzrost cen ropy naftowej, to w przyszłym tygodniu zmienność cen na stacjach powinna być jeszcze mniejsza. Spodziewamy się zmian na poziomie +/- 3 gr/l od obecnych poziomów, co w konsekwencji powinno pozwolić na stabilizację średniego poziomu cen w kraju" - dodała Cieślak.

Jak zaznaczyła, na wielu stacjach benzynowych w ciągu mijającego tygodnia ceny paliw wzrosły do 10 groszy za litr lub więcej, ale też były korygowane w dół o 3-4 grosze.

"Średnio w kraju notujemy zwyżki cen benzyn i oleju napędowego od 3 go 5 groszy na litrze. W ujęciu rok do roku za benzyny 95 i 98 oktanów płacimy dzisiaj więcej niż przed rokiem odpowiednio o 9 i 6 gr/l, a diesel jest droższy o 5 gr/l, zaś LPG o 7 gr/l" - wskazała.

"Obecny poziom cen benzyny na stacjach jest taki sam jak na przełomie maja i czerwca tego roku i brakuje zaledwie 2 groszy do wyrównania tegorocznego maksimum cenowego. W przypadku oleju napędowego płacimy dzisiaj najwięcej od listopada ubiegłego roku" - dodała.