Trzeba jednak zaznaczyć, że sytuacja jest o wiele lepsza niż 10 lat - 15 lat temu. Wprowadzenie jednolitej i relatywnie niskiej stawki ryczałtu od przychodów z wynajmu, skutkowało gwałtownym wzrostem liczby „ryczałtowców”. Mimo opisywanych zmian, podatkowa szara strefa nadal jest ogromna. Dlatego fiskus powinien myśleć nad nowymi rozwiązaniami. Kwestia opodatkowania najmu, nabiera szczególnego znaczenia w kontekście zapowiadanej reformy podatku PIT.

Obniżony podatek zachęcił wynajmujących Polaków do legalności …

Ciekawe informacje o osobach rozliczających czynsze, można znaleźć w rocznych zestawieniach Ministerstwa Finansów. Wspomniany resort podaje m.in. łączną kwotę przychodów objętych ryczałtowym podatkiem (stawka: 8,50%) oraz dochodów z najmu rozliczanych według skali podatkowej. Te dane dobrze pokazują zmiany w popularności dwóch wariantów opodatkowania prywatnego najmu (ryczałt/skala podatkowa). Na poniższym wykresie nietrudno zauważyć, że popularność ryczałtu ewidencjonowanego gwałtownie rośnie od 2010 r. Właśnie wtedy została zlikwidowana wyższa stawka ryczałtu (20%), stosowana dla przychodów z najmu powyżej 4000 euro/rok.

Opodatkowanie wynajmu

Opodatkowanie wynajmu

źródło: Materiały Prasowe

Dane Ministerstwa Finansów wskazują, że wzrost popularności ryczałtu tylko w niewielkim stopniu był związany z przepływem dotychczasowych podatników. Obniżony i prosty podatek, zachęcił wielu wynajmujących Polaków do ujawnienia korzyści dotyczących prywatnego najmu – tłumaczy Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. To wszystko odbyło się z korzyścią dla fiskusa. Wystarczy wspomnieć, że w 2011 r. przychód z najmu objętego ryczałtem (będący podstawą opodatkowania) wynosił 4,96 mld zł. W 2015 r. analogiczny wynik był już wyższy o 68%. Bardzo duża zmiana dotyczyła również wartości zebranego podatku ryczałtowego (2011 r. - 0,42 mld zł, 2015 r. - 0,70 mld zł).

Informacje z poniższej tabeli potwierdzają, że uproszczenie i obniżenie podatku ryczałtowego, zakończyło się sporym sukcesem. Według najnowszych danych Ministerstwa Finansów, w 2015 r. prawie 460 000 Polaków wykazywało najem opodatkowany ryczałtem. Sześć lat wcześniej, ta grupa „ryczałtowców” była mniejsza o niemal 268 000. Co ważne wzrost popularności ryczałtu, przez ostatnie lata nie odbił się negatywnie na liczbie osób rozliczających najem według zasad ogólnych. Liczba takich podatników od 2013 roku do 2015 roku, spadła tylko o 5 tysięcy (2013 r. - 147 000, 2015 r. - 142 000).

Na podstawie danych Ministerstwa Finansów można również wywnioskować, że przez sześć lat (2009 r. - 2015 r.), był widoczny spory wzrost średnich przychodów osoby rozliczającej najem w ramach ryczałtu. Przeciętna suma opodatkowanych czynszów, obecnie wynosi około 18 000 zł rocznie (1500 zł miesięcznie). To nadal jest dość skromny wynik. Trzeba bowiem pamiętać, że „ryczałtowcy” w ramach rozliczeń podatkowych, nie uwzględniają kosztów najmu.

>>> Czytaj też: Mieszkaniowa rewolucja powiatowa. Deweloperzy liczą straty

Nieopodatkowany najem to wciąż ogromne pole działania dla fiskusa

Pomimo sukcesów fiskusa w opodatkowywaniu najmu, szara strefa wśród wynajmujących nadal pozostaje ogromna. Grupa ponad 600 000 Polaków legalnie rozliczających najem, wydaje się mniej pokaźna jeśli uświadomimy sobie, że w całym kraju jest wynajmowanych lub dzierżawionych znacznie więcej nieruchomości – dodaje analityk portalu RynekPierwotny.pl. Według wyników Narodowego Spisu Powszechnego z 2011 roku, wynajmowane lokum zasiedlało około 640 000 gospodarstw domowych. Do grupy wynajmowanych nieruchomości, oprócz domów i lokali trzeba wliczyć między innymi garaże oraz miejsca parkingowe. Co ważne, dane Ministerstwa Finansów uwzględniają również podatników zgłaszających podnajem, dzierżawę i poddzierżawę jakichkolwiek nieruchomości.

Osoby wynajmujące lokale, mogą się czuć zaniepokojone zapowiadanymi zmianami w podatku dochodowym (PIT). Przedstawiciele rządu przekazują sprzeczne komunikaty o reformie planowanej na 2018 rok, a dalsza sytuacja właścicieli nieruchomości nadal pozostaje niejasna. Podatnicy rozliczający się z fiskusem w ramach ryczałtu, mogą mieć obawy, że zniknie preferencyjna forma opodatkowania. W takiej sytuacji, część osób wynajmujących lokal, zapewne wróciłaby do podatkowej szarej strefy. To byłby problem dla fiskusa, który nie może sobie pozwolić na drobiazgowe kontrolowanie właścicieli prywatnych mieszkań. Z punktu widzenia organów podatkowych, priorytetowym obszarem pozostają rozliczenia dotyczące VAT-u.

>>> Czytaj też: Mieszkania według nowych reguł. Rządowy program w pigułce

Autor: Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl