Według badania przeprowadzonego przez BMG Research dla "The Independent" taki ruch popiera większość Brytyjczyków we wszystkich grupach wiekowych i społecznych, a także sympatycy niemal wszystkich ugrupowań politycznych, poza eurosceptyczną i antyimigrancką Partią Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP).

Dotychczasowe wypowiedzi rządowych polityków sugerowały, że obywatele 27 pozostałych państw członkowskich Unii Europejskiej będą musieli czekać nawet lata, zanim kwestia ich przyszłych praw w Wielkiej Brytanii zostanie rozstrzygnięta w toku wieloletnich negocjacji.

Jak deklarował m.in. minister ds. handlu międzynarodowego Liam Fox, kwestia obcokrajowców mieszkających w Wielkiej Brytanii jest "jedną z głównych kart przetargowych" londyńskiego rządu w dyskusjach dotyczących przyszłych relacji handlowych z kontynentem.

Według zapowiedzi premier Theresy May, Wielka Brytania uruchomi opisaną w art. 50 traktatu procedurę wyjścia z Unii Europejskiej i rozpocznie formalne negocjacje najpóźniej do końca pierwszego kwartału 2017 roku. Zgodnie z przepisami obie strony będą miały dwa lata na zakończenie rozmów.