Dla porównania, jeszcze trzy dekady temu odsetek seniorów zakładających działalność gospodarczą wynosił zaledwie 8 proc. – wynika z danych japońskiej Agencji Małych i Średnich Przedsiębiorstw, będącej częścią ministerstwa handlu.

Starsi biznesmeni bazują zwykle na swoim doświadczeniu i świadczą usługi konsultingu w zarządzaniu – podaje Agencja. „Starsi Japończycy chcą wykorzystać zdobytą wiedzę i doświadczenie i dzięki temu produktywnie spędzić jesień swojego życia” – mówi Atsuko Nomura, starszy analityk Japan Research Institute w Tokio. Seniorzy mają też więcej kapitału niż młodzi ludzie, a to ułatwia im wejście w świat biznesu.

Złą wiadomością jest natomiast fakt, że liczba małych i średnich firm oraz mikroprzedsiębiorstw w Japonii systematycznie kurczy się od kilku lat. Obejmując stanowisko premiera, Shinzo Abe obiecywał, że przekształci kraj w “potęgę przedsiębiorczości”, Japończycy coraz bardziej boją się jednak podejmować ryzyko.

Widać to wyraźnie wśród młodych, którzy dorastali w czasach długiej stagnacji gospodarczej w Japonii. Ludzie do 30. roku życia stanowili w 2012 roku ok. 36 proc. nowych przedsiębiorców. Jeszcze 30 lat temu odpowiadali za 57 proc. populacji założycieli firm.

W 2014 roku w rankingu Global Entrepreneurship Monitor w kategorii „aktywność we wczesnym stadium przedsiębiorczości”, Japonia znalazła się w ogonie zestawienia uwzględniającego ponad 70 państw. Jednocześnie w kategorii „strach przed bankructwem” odnotowała drugi najwyższy wynik.

>>> Czytaj też: Dlaczego dzieci nie chcą przejmować biznesu po rodzicach?