Podstawowym zadaniem resortu rodziny (dawniej pracy i polityki społecznej), na czele którego stanęła minister Elżbieta Rafalska, było uruchomienie flagowego programu PiS "Rodzina 500 plus". Dzięki niemu każda rodzina w Polsce, z co najmniej dwójką dzieci do 18 roku życia, dostaje świadczenie wychowawcze w wysokości 500 zł miesięcznie; mniej zamożni dostają świadczenie również na pierwsze dzieci, jest ono uzależnione od kryterium dochodowego: 800 zł na osobę w rodzinie lub 1200 zł w przypadku rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi.

"Był to ciężko przepracowany rok, rok dużych zmian w polityce społecznej i rodzinnej" - powiedziała Rafalska, proszona o podsumowanie roku prac MRPiPS. "Wprowadzenie programu 500 plus to jest absolutnie w polskiej polityce społecznej przełom i to, co się dzieje na rynku pracy; zmiany związane z wprowadzeniem czy stawki godzinowej czy likwidacja syndromu pierwszej dniówki to są duże zmiany, które mogły być zrobione wcześniej (…), a jednak nikt wcześniej tego nie zrobił" – mówiła minister.

Prace nad ustawą wprowadzającą program 500 plus rozpoczęły się wkrótce po objęciu rządów przez PiS; w grudniu trafił do konsultacji. W lutym Sejm uchwalił ustawę, a program uruchomiono 1 kwietnia.

Resort szacował, że pomocą z programu zostanie objętych 3,7 mln dzieci; po pierwszym półroczu okazało się, że z programu korzysta 3 mln 780 tys. dzieci. Pierwszych dzieci, czyli takich, które obowiązuje kryterium dochodowe, było w tym 1 mln 590 tys.; drugich i kolejnych dzieci - 2 mln 190 tys. Na realizację programu przekazano z budżetu, nie licząc kosztów obsługi, 11,3 mld zł.

Jak wynika z danych MRPiPS, niemal 39 proc. dzieci objętych świadczeniem mieszka w gminach miejskich (1,46 mln), a ponad 36 proc. w gminach wiejskich (1,36 mln); pozostałe 0,95 mln, ponad 25 proc., to dzieci z gmin miejsko-wiejskich.

W sumie w całej Polsce programem "Rodzina 500 plus" objętych jest 55 proc. wszystkich dzieci do 18 lat. Najwięcej w woj. lubelskim (61 proc.) oraz w woj. podlaskim, podkarpackim i świętokrzyskim (60 proc.). Najmniejszy odsetek jest w woj. opolskim (47 proc.), a także w woj. dolnośląskim (48 proc.) i śląskim (49 proc.).

W ramach programu "500 plus" dodatek wychowawczy w wysokości 500 zł miesięcznie otrzymują również rodziny zastępcze - na każde dziecko do 18 lat. Jak informuje resort, pieniądze otrzymuje co miesiąc 48,4 tys. dzieci korzystających z pieczy zastępczej.

Rząd liczył, że program spełni trzy podstawowe funkcje: obniży poziom ubóstwa, będzie inwestycją w kapitał ludzki i przyczyni się do wzrostu dzietności. Jeśli chodzi o ubóstwo, MRPiPS przekonuje, że już poprawiły się wskaźniki - szczególnie w przypadku rodzin wielodzietnych; badania pokazują, że rodziny wydają pieniądze zgodnie z przeznaczeniem, głównie na potrzeby dzieci, także związane z edukacją. Na wzrost wskaźnika dzietności - jak podkreślała wielokrotnie Rafalska - trzeba poczekać co najmniej rok od wprowadzenia świadczenia.

Ministerstwo pracuje nad kolejnymi rozwiązaniami dla rodzin. "Mam nadzieję, że wkrótce one będą przedstawione - taki kompleksowy program rodzinny" - zapowiedziała Rafalska w rozmowie z PAP na początku listopada.

W pierwszym roku działania MRPiPS przygotowało również projekt noweli podwyższający od 1 marca 2017 r. najniższą emeryturę i rentę do 1000 zł miesięcznie. Pod koniec października rząd przyjął te rozwiązania. Obecnie najniższa emerytura wynosi 882 zł 56 gr. Według szacunków resortu, na podwyżce skorzysta ok. 2,1 mln świadczeniobiorców FUS oraz prawie wszyscy świadczeniobiorcy KRUS (ok. 1,1 mln z 1,2 mln wszystkich świadczeniobiorców).

W przygotowanym przez resort rodziny, pracy i polityki społecznej projekcie zapisano, że najniższe emerytury, renty rodzinne i renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy zostaną podniesione z 882,56 zł do 1000 zł, tj. o 117,44 zł, renty socjalne z 741,35 zł do 840 zł, tj. o 98,65 zł, a najniższe renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy wzrosną z 676,75 zł do 750 zł, tj. o 73,25 zł.

Kolejnym rozwiązaniem ministerstwa rodziny, które przyjął we wrześniu rząd, jest podwyższenie płacy minimalnej. Od przyszłego roku wynosić ona będzie 2 tys. zł miesięcznie lub 13 zł za godzinę. Obecnie pensja minimalna to 1 tys. 850 zł brutto. Podwyższenia do 2 tys. zł oznacza wzrost o 8,1 proc. (150 zł).

W pierwszym roku działania resort pracy i polityki społecznej przygotował także projekt ustawy ws. minimalnej stawki godzinowej. Zakłada on, że od 2017 roku minimalna stawka godzinowa to 12 zł brutto. Stawka godzinowa ma obejmować osoby pracujące na umowach-zlecenie, ale i samozatrudnione, które jednoosobowo świadczą usługi dla firm. Zgodnie z ustawą, dodatek za pracę w porze nocnej nie będzie wliczany do wynagrodzenia. W sierpniu prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę w tej sprawie.

Zgodnie z ustawą, wysokość minimalnej stawki będzie waloryzowana i zależna od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę na etacie. W kolejnych latach kwota będzie podwyższana w konsultacji z Radą Dialogu Społecznego w ramach negocjacji dotyczących wzrostu minimalnego wynagrodzenia za pracę na etat i stawki godzinowej.