Kryzys polityczny w Korei Południowej. Prezydent Park zamieszana w skandal korupcyjny

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 listopada 2016, 10:49
Seul, Korea Południowa.
Seul, Korea Południowa. /ShutterStock
Prokuratura Korei Południowej uważa, że prezydent Park Geun Hie jest zamieszana w skandal korupcyjny, który doprowadził w kraju do fali protestów i kryzysu politycznego - poinformowano w niedzielę. W sprawie korupcji trzy osoby usłyszały już zarzuty.

Prokuratura postawiła je bliskiej przyjaciółce szefowej państwa , oraz dwóm byłym doradcom

"Specjalny zespół śledczy na podstawie materiału dowodowego doszedł do wniosku, że prezydent, Czoi Sun Sil, Ahn Jong-beom i Jeong Ho Seong są w znacznym stopniu współwinni" - powiedział przedstawiciel prokuratury z Seulu na konferencji prasowej Lee Joung-rjeol. Były współpracownik prezydent Park, Jeong, został oskarżony o ujawnienie tajnych informacji Czoi.

Jak przypominają agencje, prezydent Park nie może usłyszeć zarzutów w tej sprawie, ponieważ chroni ją konstytucyjny immunitet. Mimo tego prokuratura zapewnia, że "będzie nadal badać sprawę, w którą zamieszana jest pani prezydent". Według południowokoreańskiej konstytucji urzędujący szef państwa nie może być sądzony, chyba że jest oskarżony o zdradę.

Dzień wcześniej czwartą sobotę z rzędu tysiące mieszkańców Korei Płd. protestowało w stolicy kraju przeciwko prezydent Park i domagało się jej ustąpienia w związku ze skandalem korupcyjnym i politycznym. Według danych policji w demonstracji uczestniczyło kilkadziesiąt tysięcy osób.

Prezydent znalazła się w opałach po wykryciu, że jej bliska znajoma Czoi, miała dostęp do poufnych dokumentów państwowych, w tym do wstępnych wersji tekstów jej przemówień. Zarzuca się jej również próby wyłudzenia dużych sum pieniędzy od czołowych koncernów południowokoreańskich, w tym od Samsunga.

W związku z nasilającymi się protestami opozycja wywiera coraz większą presję na Park, aby ustąpiła ze stanowiska. W czwartek parlament przyjął prawo umożliwiające zbadanie skandalu przez specjalnego prokuratora. Pojawiają się też głosy, że jeśli Park nie zrezygnuje, wtedy podjęta zostanie próba odwołania jej z urzędu. Komentatorzy oceniają, że w związku z niedzielnymi komentarzami prokuratury taki scenariusz staje się coraz bardziej prawdopodobny.

Kadencja Park trwa do 24 lutego 2018 roku.

>>> Czytaj też: Bunt Koreańczyków. Takich protestów w Seulu nie było od czasu obalenia dyktatury


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj