Forsal logo

Pułapki rekrutacji uzupełniającej. Trzy rzeczy, które musisz sprawdzić, zanim zapłacisz uczelni

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
58 minut temu
AI rekrutacja dyskryminacja ryzyko hr
Pułapki rekrutacji uzupełniającej. Trzy rzeczy, które musisz sprawdzić, zanim zapłacisz uczelni/Shutterstock
Druga tura rekrutacji na studia to dla wielu maturzystów ostatni moment na decyzję. Pośpiech bywa jednak kosztowny. Brak weryfikacji uczelni w państwowych rejestrach grozi utratą czesnego, a nawet nagłym zamknięciem kierunku przez rektora. Sprawdź, jak chłodno ocenić ofertę i skutecznie zabezpieczyć domowy budżet.

Wolne miejsca w drugiej turze. Kiedy uczelnia może zamknąć kierunek?

Dodatkowa rekrutacja rusza wtedy, gdy po pierwszej turze uczelnia nie zapełniła wszystkich miejsc lub kandydaci nie przynieśli dokumentów na czas. Zgodnie z art. 70 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, każda uczelnia sama ustala swoje terminy i zasady naboru. Przykładowo, Politechnika Łódzka wprost uprzedza, że jeśli na danym kierunku zostanie zbyt mało chętnych, studia mogą w ogóle nie wystartować. Z kolei Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu na bieżąco aktualizuje listę wolnych miejsc w swoim systemie, co oznacza, że kandydat musi pilnować komunikatów na stronie konkretnej placówki.

Wolne miejsca pod koniec lata nie oznaczają wcale, że kierunek jest słaby. Często są to programy nowe, mniej medialne niż prawo czy psychologia, albo wykładane w mniejszych miastach, które maturzyści rzadziej wybierają. Największym błędem jest jednak zapisywanie się na jakikolwiek kierunek tylko po to, byle zdobyć status studenta i uciec przed presją czasu. Oficjalne dane GUS pokazują, że osoby wybierające studia bez przekonania najczęściej rezygnują z nich już po pierwszym semestrze, tracąc czas i pieniądze na dojazdy czy materiały.

Jak sprawdzić jakość studiów i nie trafić na bezwartościowy dyplom?

Zanim przelejesz opłatę rekrutacyjną, musisz sprawdzić status szkoły w oficjalnych rejestrach. Najważniejszym narzędziem dla rodziców i maturzystów jest internetowa baza Polskiej Komisji Akredytacyjnej (PKA), która działa na podstawie art. 241 ust. 1 ustawy o szkolnictwie wyższym. Eksperci PKA regularnie kontrolują uczelnie i sprawdzają, czy programy stoją na odpowiednim poziomie oraz czy kadra ma odpowiednie kwalifikacje. Jeśli wybranego kierunku nie ma w bazie PKA, oznacza to, że nie ma on jeszcze oficjalnej akredytacji, co dla studenta wiąże się z dużym ryzykiem.

Warto też dokładnie przeanalizować plan zajęć i organizację obowiązkowych praktyk zawodowych. Przepisy dzielą studia na ogólnoakademickie oraz praktyczne - te drugie, zgodnie z art. 67 ust. 5 ustawy, muszą oferować głównie zajęcia warsztatowe i laboratoryjne. Co ważne, na profilu praktycznym student musi odbyć minimum 6 miesięcy praktyk w firmach. Jeśli uczelnia nie podaje listy przedsiębiorstw, z którymi współpracuje, znalezienie miejsca praktyk spadnie na Ciebie. Przed decyzją warto wejść na rządowy portal ELA (Ekonomiczne Losy Absolwentów), który korzystając z danych ZUS, pokazuje realne zarobki po danym kierunku. Jeśli zabrakło Ci punktów na medycynę czy psychologię, system ELA pomoże ocenić opłacalność innych opcji, takich jak pielęgniarstwo, fizjoterapia, kognitywistyka czy doradztwo zawodowe.

Finanse i codzienna logistyka. Ile naprawdę kosztuje darmowe studiowanie?

Wybór uczelni w rekrutacji uzupełniającej, zwłaszcza poza rodzinnym miastem, wymaga dokładnego przeliczenia kosztów życia. Mniejsze ośrodki akademickie reklamują się mniejszymi grupami i lepszym kontaktem z wykładowcami, ale przeprowadzka zawsze obciąża domowy budżet. Zanim podpiszesz dokumenty, sprawdź realne ceny wynajmu pokoju, koszty biletów miesięcznych oraz opłaty w akademikach. Presja czasu w sierpniu i wrześniu sprawia, że łatwo pominąć te wydatki, a potem okazuje się, że budżet domowy nie wytrzymuje obciążenia.

Jeśli koszty utrzymania będą zbyt wysokie, student będzie musiał podjąć pracę dorywczą w wymiarze, który uniemożliwi regularne chodzenie na wykłady. Z czysto finansowego i życiowego punktu widzenia, czasami lepszym rozwiązaniem jest rezygnacja z drugiej tury i zaplanowanie roku przerwy (gap year). Ten czas można wykorzystać na pracę zarobkową, kursy zawodowe, szkołę policealną lub spokojną naukę do poprawy matury, by za rok dostać się na wymarzony kierunek.

FAQ

Czy student z rekrutacji uzupełniającej ma gorsze prawa niż ten przyjęty w lipcu?

Nie, ich sytuacja jest dokładnie taka sama. Zgodnie z art. 83 ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, pełne prawa studenta otrzymuje się w momencie złożenia ślubowania. To, czy dostałeś się na studia w pierwszym, czy w drugim naborze, nie ma żadnego znaczenia przy przyznawaniu stypendiów, miejsc w akademiku czy legitymacji studenckiej.

Co dzieje się z opłatą rekrutacyjną, jeśli uczelnia zlikwiduje kierunek z powodu braku chętnych?

Jeśli szkoła wyższa podejmie decyzję o nieuruchomieniu kierunku, ponieważ nie zgłosiła się minimalna liczba osób, ma ona bezwzględny obowiązek zwrócić Ci całą wpłaconą kwotę rekrutacyjną. Jako kandydat nie możesz zmusić uczelni do otwarcia tego kierunku, ale odzyskane pieniądze możesz przeznaczyć na rekrutację na inną linię studiów, gdzie są jeszcze wolne miejsca.

Na co rodzice powinni uważać w umowach z uczelniami prywatnymi w drugiej turze?

W przypadku uczelni niepublicznych trzeba dokładnie przeczytać zapisy o karach finansowych za rezygnację oraz o opłatach dodatkowych. Umowa musi jasno określać koszt czesnego, ceny za egzaminy poprawkowe czy warunki zerwania kontraktu. Przepisy zabraniają uczelniom wprowadzania nowych, ukrytych opłat w trakcie roku akademickiego, jeśli nie zostały one wcześniej wpisane do umowy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj